Rząd nie zrezygnował z planowania wysiedleń na ziemi kłodzkiej

Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie wciąż pracuje nad planami budowy wielkich zbiorników retencyjnych na ziemi kłodzkiej i ignoruje stanowczy społeczny sprzeciw wyrażony wiosną 2019 r. wobec planowanej tego typu inwestycji.

O zamiarze budowy nowych zbiorników – bez względu na koszty społeczne i środowiskowe – świadczą wypowiedzi podczas zorganizowanej przez PGW WP a przeprowadzonej online 23 czerwca 2020 r. konferencji Stop Powodzi.

Podczas konferencji dr ekonomii Łukasz Trojnarski, pracownik firmy Sweco pracującej jako konsultant przy projekcie, powiedział, że Wody Polskie szukają miejsc pod budowę kolejnych zbiorników.

“Mając na uwadze chęć ochrony całej strefy zalewu przed skutkami powodzi, należy w jakichś najbardziej do tego dogodnych lokalizacjach zlokalizować poldery czy inne obiekty ochrony przeciwpowodziowej” – powiedział Trojnarski. “Podejmujemy wszelkie możliwe działania, aby zlokalizować te miejsca, które są najbardziej dogodne do lokalizacji obiektów retencyjnych i innych obiektów przeciwpowodziowych”.

PGW WP, jedna z instytucji Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, od stycznia do kwietnia 2019 r. forsowało projekt budowy dziewięciu ogromnych zbiorników przeciwpowodziowych, opracowany przez projektantów z firmy Sweco Consulting. Koncepcja przewidywała wysiedlenie prawie 1.200 osób, likwidację kilkunastu wsi lub ich części, dopuszczając nieodwracalne zniszczenia krajobrazu, zabytków i przyrody.

Wg zarzuconej koncepcji z 2019 r. widoczny na zdjęciu zabytkowy park przy Zamku Sarny, z 10 pomnikami przyrody, miał zostać wycięty pod budowę polderu zalewowego.

Na skutek protestów społecznych i skarg słanych do Banku Światowego finansującego prace przeciwpowodziowe w dorzeczu Odry, Wody Polskie oficjalnie odcięły się od koncepcji firmy Sweco a minister Marek Gróbarczyk orzekł, że w miejscach kolizyjnych – destrukcyjnych dla ludzi, zabytków i przyrody – żadne zbiorniki nie powstaną.

Trojnarski stwierdził jednak podczas konferencji online 23 czerwca br., że zbiorniki są wciąż planowane a inwestor dopuszcza likwidację unikalnych walorów krajobrazowych i turystycznych ziemi kłodzkiej. Tematem konferencji Stop Powodzi była metodyka aktualizowania Planów Zarządzania Ryzykiem Powodziowym – dokumentów, które jeszcze w tym roku w nieodwołalny sposób przesądzą o lokalizacji nowych zbiorników.

Konsultant kwestionował negatywne aspekty budowy zbiorników.

“Jest kwestią sporną, czy krajobraz w przypadku polderu jest istotnie zaburzony” – powiedział Trojnarski, dodając, że zniszczenie krajobrazu górskiego jest uzasadnionym kosztem ochrony “miejscowości położonych w dół rzeki.”

Jak wygląda krajobraz i jaka jest uciążliwość budowy takiego zbiornika można zobaczyć na przykładzie budowanego polderu w Szalejowie Górnym na facebookowym profilu Życie w cieniu zapory. Widać na nim całkowite zniszczenie roślinności i obiektów kultury oraz naruszenie domostw doliny Bystrzycy Dusznickiej poniżej uzdrowiska Polanica-Zdrój i trwającą latami uciążliwą dla mieszkańców budowę, większą w skali niż budowa autostrady.

Trojnarski dodał, że konsultant Wód Polskich przy wyborze lokalizacji kolejnych polderów nie będzie unikał ich kolizji ze społeczeństwem, choć będzie “starał się minimalizować potencjalne przesiedlenia lokalnej społeczności”.

“Inaczej tego się już nie da przeprowadzić, ponieważ trudno jest przy obecnym stopniu zurbanizowania znaleźć lokalizacje, które byłyby – biorąc pod uwagę naturalne ukształtowanie terenu – predysponowane do ochrony obszarów problemowych bez jakichkolwiek kolizji” – powiedział Trojnarski.

Przekonywał, że wprawdzie powstanie zbiorników będzie niosło ze sobą negatywne konsekwencje dla społeczności lokalnej, ale pojawią się ewentualne korzyści dla miejscowości w dole zlewni.

Zlecenie Wód Polskich na przeprowadzenie przeglądu i sporządzenie projektów aktualizacji Planów Zarządzania Ryzykiem Powodziowym oraz przeprowadzenie działań informacyjno-promocyjnych Projektu trafiło w ręce konsorcjum firm Arcadis, DHI Polska i Sweco Consulting.

Przygotowana przez Sweco koncepcja budowy kolejnych dziewięciu polderów zalewowych spotkała się w 2019 r. nie tylko ze społecznym oburzeniem ale też z odrzuceniem przez same Wody Polskie, które je wtedy zleciły. Podczas burzliwego spotkania z przedstawicielami społeczności ziemi kłodzkiej 17 maja 2019 r. wiceprezes Wód Polskich Krzysztof Woś powiedział wręcz, że tamta koncepcja jest przykładem negatywnym i pokazuje, jak inwestycji nie prowadzić.

Podczas debaty zorganizowanej przez Forum Ziemi Kłodzkiej 27 maja 2019 r. przedstawiciel Wód Polskich Wojciech Skowyrski, zastępca dyrektora ds. ochrony przeciwpowodziowej i suszy w Krajowym Zarządzie Gospodarki Wodnej, zadeklarował, że na skutek protestów mieszkańców, naukowców i organizacji pozarządowych dalsze analizy budowy kolejnych zbiorników retencyjnych na ziemi kłodzkiej zostały zarzucone.

Tymczasem najnowsze wypowiedzi projektantów wynajętych przez Wody Polskie to kolejna akcja planowania nowych zbiorników na ziemi kłodzkiej – tym razem pod szyldem aktualizacji Planów Zarządzania Ryzykiem Powodziowym. 

Padły zapowiedzi celów i uświęcających je środków. W dążeniu do poszukiwania retencji przeszkodą nie będą ani wysiedlenia ludzi i burzenie całych wsi, ani niepowetowana utrata części dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego oraz krajobrazu.

Przedstawiciel Sweco Trojnarski zapewniał, że zniszczenia zabytków i krajobrazu będące skutkiem inwestycji hydrotechnicznych są uwzględniane w metodyce przygotowania aktualizacji planów – ale treści prezentowane na slajdach tego nie potwierdzają.

Dla autorów metodyki liczy się tylko dziedzictwo teoretycznie chronione poniżej zapory – liczone na sztuki, oceniane wg liczby zabytków na kilometr kwadratowy – a nie dziedzictwo faktycznie niszczone na ziemi kłodzkiej.

Jednocześnie wybudowana infrastruktura nie ochroni przed podtopieniami takimi, jakie widać w czerwcu 2020 r.

Trojnarski przytoczył groteskowy argument, jakoby turyści chętniej w przyszłości wybierali tereny z inwestycjami hydrotechnicznymi, bo nie będą bali się powodzi. W rzeczywistości turyści będą stronili od miejsc ze zniszczonymi przez Wody Polskie przyrodą i krajobrazem.

Rok temu pisaliśmy: “Z ogromną nieufnością podchodzimy do oświadczeń PGW Wody Polskie z zapewnieniami, że nowe zbiorniki przeciwpowodziowe na ziemi kłodzkiej nie powstaną”.

Jak się okazuje, nasza nieufność była ze wszech miar uzasadniona.

Relacja z konsultacji Wód Polskich w Stroniu Śląskim

W poniedziałek 25 listopada 2019 r. w Stroniu Śląskim odbyło się czwarte spotkanie konsultacyjne przedstawicieli PGW Wody Polskie z mieszkańcami i samorządowcami powiatu kłodzkiego w ramach programu „Stop powodzi na Ziemi Kłodzkiej”.

O godz. 17.00 w sali bankietowej Dworku Galosa znalazło się ponad 60 osób, a więc (zdaniem organizatorów) znacznie więcej, niż podczas wcześniejszych spotkań z ludnością zamieszkującą dorzecze Bystrzycy Dusznickiej (w Dusznikach Zdroju,  Polanicy i  Szczytnej). Konsultacje dotyczyły koncepcji zabezpieczeń przeciwpowodziowych w obrębie miasta Stronie Śląskie. Spotkanie było protokołowane przez organizatorów, ale też rejestrowane, na prośbę burmistrza, przez kamerzystę TV Sudeckiej.

Gdy w pierwszej połowie tego roku Wody Polskie, dążąc do budowy dziewięciu wielkich polderów zalewowych na ziemi kłodzkiej, rozpoczęły „szerokie konsultacje społeczne” nie mieliśmy pewności, czy nasz głos będzie wysłuchany. Przez pierwsze trzy miesiące inwestor zamierzenie budowlane autorstwa firmy Sweco upubliczniał w zaciszu salek konferencyjnych i kierował do wyselekcjonowanego grona odbiorców (ekspertów, ekologów, lokalnych samorządowców, nielicznych organizacji pozarządowych z ziemi kłodzkiej).

Aż do 17 maja (spotkanie z przedstawicielką Banku Światowego w Międzylesiu) większość uczestników „spotkań informacyjnych” miała poczucie, że rzeczywiste intencje i plany Wód Polskich pozostają ukryte. Po wybuchu protestów społecznych Wody Polskie stopniowo odwołały swoje zamierzenie.

Obecnie podczas trwających konsultacji społecznych programu „Stop powodzi na Ziemi Kłodzkiej” wydaje się, że Wody Polskie wyciągnęły naukę z wydarzeń wiosennych. Jeszcze podczas konsultacji założeń Programu Przeciwdziałania Skutkom Suszy we Wrocławiu 17 września br. na pytania i uwagi formułowane przez przedstawicieli strony społecznej (w tym członków Forum Ziemi Kłodzkiej) Wody Polskie odpowiadały wymijająco lub wcale. W Stroniu Śląskim podczas spotkania trwającego ponad 2 godziny prezentacje zajęły ok. 25 minut (przedstawiono konsultowany zakres działań w skali ziemi kłodzkiej i w samym Stroniu Śląskim). Pozostały czas został wykorzystany na dyskusje, chwilami dość burzliwe. Należy zauważyć, że koncepcja projektowa w postaci planów i zdjęć została kilka dni wcześniej umieszczona stronie internetowej Wód Polskich, a kilka kompletów wydrukowanych tychże planów i fotografii zostało wyłożonych przed spotkaniem.

Oto lista (w porządku tematycznym) pytań i uwag formułowanych przez stronę społeczną oraz zapis odpowiedzi udzielonych przez przedstawicieli Wód Polskich, m.in. dyrektora Mariusza Przybylskiego, specjalistę od budowli hydrotechnicznych Krzysztofa Kitowskiego. Pytania i odpowiedzi zostały przytoczone z pamięci z zachowaniem istoty ich treści.

– Projekt obejmuje tylko obszar miasta, zakłada zmodernizowania istniejących już umocnień brzegów, a zagrożone powodzią są także wiejskie tereny gminy Stronie Śląskie – wody potoków Kleśnica, Kamienica, Janówka – i to tam rodzą się zagrożenia powodziowe dla miasta (np. drzewa wyrwane  z korzeniami w Gierałtowie spowodują zniszczenia w mieście). Dlaczego pominięto te obszary? Na terenie gminy (np. w Goszowie i Starym Gierałtowie) można wskazać kilka miejsc, które wymagają stosunkowo prostych interwencji. (Mieczysław Makarewicz prezes Towarzystwa Przyjaciół Doliny Białej Lądeckiej; także Krzysztof Soboń sołtys Str. Gierałtowa, Dariusz Chromiec burmistrz Stronia Śl.).

Odpowiedź WP: Wody Polskie muszą do 2022 r. zrealizować projekt, który pozwoli wykorzystać środki finansowe (wydać pieniądze) z pożyczki z Banku Światowego. Na terenie miasta można to zaprojektować i zrealizować sprawnie, na terenach wiejskich pojawiają się trudności (respektowanie sezonu lęgowego ptaków, uzgodnienia z RDOŚ, negocjacje w właścicielami gruntów). Wody Polskie zajmą się terenami wiejskimi w kolejnym etapie.

– Gdy szereg lat temu mieszkańcy wsi w dolinie Białej Lądeckiej apelowali do RZGW o wycięcie drzew zagrażających wywróceniem podczas powodzi usłyszeli, że muszą to zrobić na własny koszt. Pan Makarewicz stwierdził, że nikt tego nie będzie robił na własny koszt, poza tym nikt nie ma prawa wycinać drzew przy ciekach wodnych, których administratorem są Wody Polskie.

Przedstawiciele WP odpowiedzieli, że konieczne są zmiany w prawie, które pozwolą samorządom dbać o tereny nad wodą. Dyrektor RZGW powiedział: piszcie w tej sprawie, my naprawdę chcemy zmieniać prawo. Już powstały dwie nowelizacje ustaw, np. można wykopać dwa razy większy staw bez pozwolenia wodnoprawnego.

– Władze Stronia Śląskiego mają gotowy projekt rewitalizacji parku miejskiego zakładający udostępnienie brzegów rzeki – Wody Polskie powinny uwzględnić to w projekcie i działać
w porozumieniu z samorządem lokalnym. (D. Chromiec, który ponadto przekazał uwagi komisji infrastruktury oraz zaprosił do udziału w sesji rady miejskiej 29.11, godz. 10, poświęconej m.in. planom Wód Polskich).

Pan dyrektor RZGW stwierdził, że przyśle przedstawiciela WP na sesję Rady do Stronia. Zadeklarował, że projekt adaptacji parku zostanie uwzględniony.

– W zaprezentowanej koncepcji Wód Polskich rzeka została potraktowana jak kanał, a nie w sposób uwzględniający jej rekreacyjne funkcje; koncepcja nie przewiduje zejść do rzeki, np. przy terenach parkowych, ale też przy zabudowie (co jest potrzebne np. ze względów przeciwpożarowych); przy takim przedsięwzięciu konieczny jest udział architektów. (Borysław Zatoka, radny powiatowy)

Uwaga zostanie wzięta pod uwagę. Wody Polskie współpracują z architektami, a podobne wnioski – dotyczące małej architektury – zgłaszali już mieszkańcy Dusznik-Zdroju.

 – Wody Polskie nie doceniają wartości kulturowych koryt rzecznych i dawnej infrastruktury technicznej (m.in. z powodu tendencyjnej metodyki przyjętej do sporządzania Planów Zarządzania Ryzykiem Powodziowym). Konsultowana koncepcja dla Stronia Śląskiego zakłada wyburzenie zastawki i odcinka kanału, który jest pozostałością infrastruktury huty szkła i ma wartość zabytkową. Czy projektant zechce odstąpić od niszczenia tej budowli? Jej ocalenie i remont mogą być przecież wykorzystane przez Wody Polskie w celach PR-owskich, do budowania pozytywnego wizerunku firmy (Artur Kwaśniewski, FZK i PWr).

Projektant rozważy takie rozwiązania, które posłużyłyby ochronie obiektu. Zorientuje się, czy są na to środki finansowe. Podczas prac przy regulacji Odry też pojawia się problem zabytków hydrotechnicznych i Wody Polskie szukają wtedy rozwiązań kompromisowych.

– Czy inwestycja przewiduje naprawy mostów? W jakim zakresie?

Naprawiane będą podpory wymagające takich napraw. Dźwigary mostowe i nawierzchnia nie mogą wejść do programu prac.

Czy projekt – po uwzględnieniu dzisiejszych uwag i wniosków – będzie z mieszkańcami gminy Stronie Śląskie jeszcze konsultowany? Czy możemy domagać się przedstawienia nam projektu finalnego? Czy macie Państwo takie praktyki, jak konsultacje projektu finalnego? (A. Kwaśniewski).

Ponowne konsultowanie projektu nie jest standardem postępowania Wód Polskich. Ale jeśli jest takie oczekiwanie społeczne, projekt zostanie przedstawiony do konsultacji.

-Planowane prace to pierwsza poważna inwestycja związana z zabezpieczeniami powodziowymi na terenie gminy Stronie Śląskie od czasu powodzi w 1997 r. Naprawy nabrzeży są niezbędne, ale w szerszym zakresie, niż to przewiduje koncepcja – potrzebna jest budowa wałów chroniących ulicę Polną [na terenie Strachocina; wspomniał o tym już D. Chromiec], i nie trzeba tu już nic projektować, bo plany istnieją i spoczywają w szufladach. Ale istotne jest pytanie: co dalej? Jeśli zainwestujecie w miasta, a woda przyjdzie z gór, wszystko zniszczy. (Zbigniew Łopusiewicz, były burmistrz Stronia Śląskiego, przewodniczący rady powiatu).

Odpowiedź dyrektora RZGW -następnym etapem będzie opracowanie projektów dla terenów wiejskich. Na razie nie ma na to funduszy.

  -Z pewnością po zakończeniu pierwszego etapu prac – w obrębie miast – kolejnym etapem będzie rozwijanie małej retencji na terenach leśnych i rolnych. Czy Wody Polskie zamierzają do tego podejść kompleksowo, we współpracy z Lasami Państwowymi? Należałoby oczekiwać, że lokalizacje w projektach ustalą zespoły złożone m.in. z pracowników Wód Polskich, Lasów Państwowych, władz samorządowych, specjalistów, przyrodników, które prześledzą nurt rzek od źródeł do ujścia. Kiedy ruszą te prace? (Marta Kwaśniewska, FZK).  

Wody Polskie są właśnie w trakcie powoływania takich zespołów, ich prace rozpoczną się już w 2020 roku

-Absurdem jest, że Lasy Państwowe muszą płacić Wodom Polskim za korzystanie z wód w związku z budową urządzeń retencyjnych (Marzena Stołypko, sołtys Starej Morawy).

Potrzebne są zmiany w prawie – dlatego mieszkańcy powinni pisać do Wód Polskich w tej sprawie [w domyśle: lobbować na rzecz zmian legislacyjnych].

-Podczas spotkania 17 maja w Międzylesiu mieszkańcy ziemi kłodzkiej otrzymali zapewnienie z ust decydentów, że żadne zbiorniki wodne kolidujące z terenami zabudowy nie powstaną. Kilka dni później zapewniał o tym minister Marek Gróbarczyk w specjalnym komunikacie. Jednak budowa zbiorników kolidujących z zabudową, destrukcyjnych dla krajobrazu i życia mieszkańców, wciąż jest możliwa, bo w Planach Zarządzania Ryzykiem Powodziowym – a w następstwie tego w Planie Zagospodarowania Przestrzennego Województwa Dolnośląskiego – wciąż zapisane są zbiorniki „Goszów”, „Bolesławów”, „Nagodzice”, „Długopole Górne”, „Gorzanów”, „Tłumaczów”, „Sarny” [i kilka innych]. Co mamy zrobić, aby te zapisy ostatecznie zniknęły z dokumentów strategicznych i planistycznych na szczeblu krajowym i wojewódzkim? Dopiero wówczas mieszkańcy ziemi kłodzkiej będą mogli czuć się bezpiecznie. Dziś wciąż nie jesteśmy pewni, czy te zbiorniki rzeczywiście nie powstaną (być może za kilka lat ktoś z decydentów będzie powoływał się na plany firmy Sweco z 2018 r. żeby uzasadnić te inwestycje – tak jak z kwietniu i maju przedstawiciele Wód Polskich powoływali się opracowania z lat 80.-90. XX w. (A. Kwaśniewski)

Jeśli minister zapewnił, że zbiorniki nie powstaną, to one nie powstaną (dyr. M. Przybylski).

– Minister może się zmienić (A.K.)

Sposób działania mieszkańców powinien być następujący: co 6 lat muszą być aktualizowane Plany Zarządzania Ryzykiem Powodziowym; zbliża się termin kolejnej aktualizacji (która będzie konsultowana na początku 2020 roku); należy więc zgłaszać wnioski o wykreślenie tych inwestycji z KPZRP. (K. Kitowski).

– Co zamierzacie zrobić z ewentualna powodzią 1%? Jakie macie plany? (Marta Kwaśniewska)

„Wy macie spokój, bo macie zbiornik w Stroniu. Ale inne obszary ziemi kłodzkiej wymagają ochrony. Wysiedleń nie będzie, ale musimy myśleć o innych zagrożonych rejonach ziemi kłodzkiej. Planujemy więcej małych zbiorników, nie usytuowanych na terenach zamieszkanych.”

Podczas spotkania udało się poruszyć zarówno kwestie bardzo szczegółowe (mieszkańcy zgłosili uwagi i pytania dotyczące konkretnych nabrzeży i odcinków koryta wymagających naprawy), jak również problemy szersze, dotyczące przyszłych przedsięwzięć Wód Polskich.

Odnotować trzeba nieobecność przedstawicieli organizacji optujących za ochroną środowiska przyrodniczego – to sami przedstawiciele Wód Polskich poruszali kwestie przyrodnicze (likwidacja stopni wodnych korzystana dla ichtiofauny, respektowane okresów lęgowych przy planowaniu wycinki drzew).

Spotkanie w Stroniu Śląskim i wszystkie pozostałe spotkania konsultacyjne to okazja, aby:

– przyjrzeć się koncepcji projektowej Wód Polskich pod kątem:

* ewentualnego niszczenia historycznych elementów infrastruktury technicznej (takich jak: wloty / wyloty kanałów wodnych, w tym młynówek; zastawki związane z funkcjonowaniem tych kanałów lub ich pozostałości, jazy o kilkusetletniej metryce lub tradycji) i elementów zagospodarowania nabrzeży (zejścia do rzeki, kamienne balustrady, brody rzeczne itd.),

* przyszłych funkcji rekreacyjnych rzeki (udostępnienie mieszkańcom lustra wody poprzez zejścia, wypłaszczenie skarp nadrzecznych itp.),

* użytych materiałów i konstrukcji (po to, aby uniknąć eksponowania surowego betonu, ale również stosowania budulca obcego w krajobrazie nadrzecznym ziemi kłodzkiej – konkretnie granitu (w naszym regionie nabrzeża murowano z bloków gnejsu, piaskowca, melafiru)

– domagać się

* udziału architektów i architektów krajobrazu w projektowaniu partii nabrzeży, które będą częścią bulwarów nadrzecznych, terenów zieleni, atrakcyjnych widokowo wnętrz urbanistycznych (zwłaszcza staromiejskich),

* powtórnych spotkań konsultacyjnych, aby mieszkańcy mogli wypowiedzieć się nt. zaprojektowanych rozwiązań;

– zgromadzić i przekazać Ministerstwu Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej ogół pism

* wyrażających protest mieszkańców, organizacji pozarządowych i naukowców w kwestii zaplanowanych zbiorników przeciwpowodziowych bądź retencyjnych kolidujących z zabudową bądź wartościami krajobrazu ziemi kłodzkiej,

* domagających się wykreślenia zbiorników m.in. „Goszów”, „Bolesławów”, „Nagodzice”, „Długopole Górne”, „Gorzanów”, „Tłumaczów”, „Sarny” z dokumentów strategicznych i planistycznych na szczeblu krajowym w ramach aktualizacji Planów Zarządzania Ryzykiem Powodziowym.

Komunikat wraz z relacją wideo z debaty

poświęconej  zagrożeniom środowiska społecznego, przyrodniczego i kulturowego ziemi kłodzkiej w kontekście polityki ochrony przeciwpowodziowej i planowanych inwestycji hydrotechnicznych zorganizowanej przez Forum Ziemi Kłodzkiej – mieszkańców, organizacje pozarządowe, naukowców za wiedzą i zgodą Pani Dziekan Wydziału Architektury Politechniki Wrocławskiej prof. dr hab. inż. arch. Elżbiety Trockiej-Leszczyńskiej 27 maja 2019, w godz. 17:30-21:20 na Wydziale Architektury Politechniki Wrocławskiej,

ORAZ STANOWISKO FORUM ZIEMI KŁODZKIEJ

Forum Ziemi Kłodzkiej pragnie podziękować wszystkim uczestnikom obrad przeprowadzonych 27 maja 2019: przedstawicielom Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie i firmy Sweco Consulting Sp. z o.o., przedstawicielom organizacji pozarządowych, naukowcom, przedstawicielom samorządu terytorialnego oraz mieszkańcom ziemi kłodzkiej (łącznie na debatę przybyło ponad 70 osób). Dziękujemy autorom wystąpień i osobom zabierającym w głos w dyskusji. Pani prof. dr hab. inż. arch. Marzannie Jagiełło należą się wyrazy uznania za sprawne prowadzenie spotkania i moderowanie obrad, pani prof. dr hab. inż. arch. Elżbiecie Trockiej-Leszczyńskiej – podziękowania za udzielenie gościny i udostępnienie auli Wydziału, która swoją historyczną architekturą podkreślała rangę wydarzenia. Dziękujemy także Wytwórni Wód Mineralnych „Mineral” Sp. J, ZPChr z Gorzanowa i Gminnej Spółdzielni „Samopomoc Chłopska” w Bystrzycy Kłodzkiej za dostarczenie wody mineralnej uczestnikom debaty.

Cel debaty został osiągnięty. Uczestnicy mogli przedstawić i przedyskutować swoje stanowiska i poglądy odnośnie sposobów planowania i realizowania ochrony przed powodzią w regionie kłodzkim jak również w kwestii destrukcyjnych skutków inwestycji hydrotechnicznych na środowisko społeczne, kulturowe i przyrodnicze oraz krajobraz.

Treści wystąpień (które zostaną przekazane opinii publicznej do końca czerwca 2019 w formie dokumentu elektronicznego) w pełni odzwierciedlają stanowisko zajmowane przez Forum Ziemi Kłodzkiej:

  1. Ziemia kłodzka to terytorium cechujące się wyraźną tożsamością i unikatowymi wartościami historyczno-kulturowymi, społeczno-kulturowymi i przyrodniczymi oraz niepowtarzalnym krajobrazem, który współtworzą historia i współczesność regionu, przyroda i kultura oraz mieszkańcy.
  2. W realiach XXI  w. krajobraz  musi być postrzegany i traktowany w myśl zasad zrównoważonego rozwoju i w duchu Europejskiej Konwencji Krajobrazowej: jako ważna część jakości życia ludzi, dobro wspólne, zasób sprzyjający rozwojowi gospodarczemu.
  3. W planowaniu inwestycji oddziałujących na środowisko i krajobraz oraz przy sporządzaniu ocen takiego oddziaływania konieczny jest udział specjalistów różnych obszarów nauki – nie tylko przyrodników, ale również architektów, urbanistów, architektów krajobrazu, historyków architektury, historyków sztuki, geografów, kulturoznawców, etnografów, socjologów. 
  4. Plany zarządzania ryzykiem powodziowym – będące podstawą projektowania inwestycji hydrotechnicznych – muszą być tworzone w oparciu o pełne spectrum analiz i kryteriów oceny; należy uwzględniać nie tylko potrzebę ograniczania zagrożenia powodziowego i wyłącznie techniczne środki ochrony, lecz ogół możliwych działań służących osiągnięciu celu, jakim jest redukowanie strat (np. poprzez odpowiednie planowanie przestrzenne, przygotowywanie domostw na wypadek powodzi, kształtowanie świadomości mieszkańców).
  5. Kluczowe elementy czynnej i biernej ochrony przeciwpowodziowej przyjęte dla obszaru ziemi kłodzkiej – budowa wielkich suchych zbiorników i kanalizowanie odcinków rzek – można oceniać nie tylko jako szkodliwe dla krajobrazu, ale też jako anachroniczne, zwłaszcza w obliczu współczesnych i przyszłych zagrożeń suszą; planowanie  przez firmę Sweco zwiększenia retencji powodziowej wyłącznie poprzez budowę dużych suchych zbiorników, z pominięciem znaczenia różnych form małej retencji (i naturalnych, i technicznych) należy uznać za nieprofesjonalne. 
  6. Konieczne jest, aby bilans ekonomicznych zysków i strat związanych z realizowaniem ochrony przeciwpowodziowej był prowadzony w sposób kompleksowy, m.in. z uwzględnieniem ekonomicznej wartości krajobrazów i ich walorów rekreacyjnych, gospodarczego potencjału dziedzictwa (np. budowli zabytkowych), produktywności gospodarstw agroturystycznych.
  7. Należy domagać od decydentów się zmiany metod i standardów obowiązujących przy sporządzaniu studiów i analiz na potrzeby planów zarządzania ryzykiem powodziowym; w szczególności zmiany wymaga kwestionariusz tzw. analizy wielokryterialnej oraz sposób uwzględniania w niej środowiska społecznego i krajobrazu kulturowego.
  8. Niezbędne jest, aby przyszłe projekty hydrotechniczne prowadzone na ziemi kłodzkiej (jak również inne inwestycje oddziałujące na środowisko i krajobraz) były poprzedzane skrupulatnym i metodycznym ewidencjonowaniem zasobów środowiska kulturowego – szczególnie historycznej zabudowy wsi, historycznych obiektów związanych z gospodarczym wykorzystaniem rzek i potoków, historycznych założeń zieleni.
  9. Wszelkie oceny zagrożenia przeciwpowodziowego, plany ochrony i projekty inwestycji muszą być sporządzane z uwzględnieniem stanowiska mieszkańców – traktowanego na równi ze stanowiskiem ekspertów, organizacji pozarządowych i przedstawicieli samorządu terytorialnego.
  10. Za anachroniczną należy uznać argumentację, która uzasadnia wysiedlenia i wywłaszczenia oraz dewastację środowiska i krajobrazu – planowane w ramach walki z powodzią – koniecznością ochrony miejscowości leżących w niższych partiach zlewni rzek, ponieważ nikt nie ma prawa chronić jednych ludzi kosztem innych mieszkańców regionu, ich dorobku życia, dobrostanu psychicznego, utraty miejsc pracy; także kosztem wartości środowiskowych i krajobrazowych będących dobrem publicznym.
  11. Niedopuszczalne jest, aby najbardziej poszkodowane ofiary „przemocy inwestycyjnej” – ludzie wywłaszczani i wysiedlani na mocy tzw. specustaw całkowicie wbrew ich woli – byli traktowani przedmiotowo, bez zapewnienia im z urzędu opieki psychologicznej oraz rzeczywistej pomocy logistycznej i rzeczowej. 

Debata dała zarówno reprezentantom inwestora, jak też stronie społecznej możliwość wyartykułowania własnego punkt widzenia  i poznanie racji oponenta. Tę merytoryczną konfrontację traktujemy jako zapowiedź nowego otwarcia w relacjach decydenci–społeczeństwo, wstęp do prawdziwego dialogu między władzami instytucji, planistami i projektantami a naukowcami, organizacjami pozarządowymi i mieszkańcami w kwestii rozwiązywania problemu walki z powodziami i suszą, w regionie kłodzkim i nie tylko tam.

Forum Ziemi Kłodzkiej

Spotkanie Banku Światowego z Sołtysem Starego Gierałtowa

Sołtys Starego Gierałtowa Pan Krzysztof Soboń podjął 15 kwietnia bezpośrednią korespondencję z Bankiem Światowym, aby wzmocnić i uszczegółowić przekaz o sprzeciwie mieszkańców wobec pomysłu budowy kolejnych zbiorników retencyjnych na ziemi kłodzkiej.

W toczącej się korespondencji 17 maja br. Pan Sołtys wysłał list do wiceprezydenta Banku Światowego na Europę i Azję Środkową Pana Cyrila Mullera, w którym stwierdził, że plany budowy zostały zdecydowanie odrzucone przez społeczność lokalną.

Zwrócił też uwagę, że proces planowania koncepcyjnego inwestycji naruszył zasady Banku Światowego, który miał projekt finansować, oraz zasady demokratycznego udziału społeczeństwa w decyzjach dot. środowiska naturalnego, a przez to praworządność.

Poinformował Bank Światowy, że – wbrew rozpowszechnianym twierdzeniom – nie odbyły się żadne faktyczne konsultacje w związku z trwającą obecnie budową czterech suchych zbiorników retencyjnych.

Podniósł też, że przygotowane przez firmę Sweco analizy zawierają rażące błędy i nie uwzględniają aspektów środowiskowych, społecznych i ekonomicznych planowanego zamierzenia. Brak również analizy innych wariantów ochrony przeciwpowodziowej niż budowa suchych zbiorników.

Wskazał, że budowa zbiorników łączy się ze znaczącym i nieodwracalnym wpływem na środowisko i społeczeństwo, apelując, aby Bank Światowy nie uwiarygadniał takich działań. Stwierdził, że ewentualna budowa zbiorników łącząca się z wyburzeniami i wysiedleniami spowodowałaby długą walkę, w tym sądową, z dobrze poinformowaną i liczną społecznością lokalną.

W dniu 5 czerwca odbyło się spotkanie przedstawicieli Banku Światowego z Panem Sołtysem w obecności samorządowców i przedstawicieli Forum Ziemi Kłodzkiej. Spotkanie odbyło się na prośbę Banku z minimalnym wyprzedzeniem.

Podczas spotkania przedstawiciele Banku prosili o rozszerzenie informacji wspomnianych w piśmie do Banku. Podczas spotkania Sołtys wyraził ponownie swoje krytyczne uwagi dotyczące działania inwestora PGW Wody Polskie w związku z prowadzonymi i na tym etapie zarzuconymi analizami ewentualnej budowy dziewięciu kolejnych zbiorników retencyjnych.

Przedstawiciel Banku powiedział, że ze spotkania sporządzi notatkę dla menadżerów Banku.

Pan Sołtys Starego Gierałtowa, a wraz z nim społeczność ziemi kłodzkiej, oczekuje na oficjalne pismo z Banku Światowego w tej sprawie.

Potrzebne są prawdziwe konsultacje społeczne

Debata 27 maja 2019 r. w auli Wydziału Architektury Politechniki Wrocławskiej

WROCŁAW — Prowadzenie bieżących konsultacji na temat planowanych sposobów ochrony przeciwpowodziowej dla ziemi kłodzkiej postulowali naukowcy i przedstawiciele organizacji społecznych podczas debaty w poniedziałek 27 maja 2019 r. na Politechnice Wrocławskiej.

Debata była kontynuacją reakcji na opublikowane koncepcje techniczne wykonane przez firmę Sweco dla PGW Wody Polskie. Koncepcja budowy szesnastu suchych zbiorników retencyjnych na terenie ziemi kłodzkiej spotkała się z oburzeniem społecznym i protestami, jako że realizacja dziewięciu rekomendowanych zbiorników wiązałaby się ze zburzeniem trzech wsi, wysiedleniem ok. 1 200 osób i wyjałowieniem krajobrazu kulturowego części dawnego hrabstwa kłodzkiego.

Obecny sposób planowania ochrony przeciwpowodziowej – gdzie społeczeństwo włączane jest do procesu na etapie, na którym nie może już wywrzeć znaczącego wpływu na plany państwowych inwestycji hydrologicznych – został poddany krytyce.

“Tego rodzaju inwestycje w innych krajach dzieją się przy współudziale osób wykonujących analizy krajobrazowe” – powiedziała dr hab. inż. arch. Irena Niedźwiecka-Filipiak, prof. Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.

Roman Konieczny (Koalicja Ratujmy Rzeki) powiedział, że potrzebny jest system planowania i konsultacji, w miejsce obecnej praktyki przygotowywania przez inwestora państwowego planów i komunikowania ich interesariuszom. Zarzucił też Wodom Polskich nadmierne skupienie w przygotowywanych planach na hydrotechnice.

Przedstawiciel Wód Polskich Wojciech Skowyrski, zastępca dyrektora ds. ochrony przeciwpowodziowej i suszy w Krajowym Zarządzie Gospodarki Wodnej, zadeklarował, że na skutek protestów mieszkańców, naukowców i organizacji pozarządowych dalsze analizy budowy kolejnych zbiorników retencyjnych na ziemi kłodzkiej zostały zarzucone.

“Chciałbym zapewnić Państwa, że ta analiza była tylko analizą hydrotechniczną i nie będzie kontynuowana” – powiedział.

Przyznał, że konsultacje społeczne były wymagane dla realizacji inwestycji, która została zarzucona w skutek protestów.

“Dobrze się stało, że Państwo tak zareagowali bo zamknęliśmy temat i nie ma tego tematu, naprawdę” – powiedział dyr. Skowyrski.

Przedstawiciele Wód Polskich nie ujawnili kosztów przygotowania zarzuconej analizy. Kierownik projektu Ryszard Malarski powiedział, że Sweco wykonuje usługi dla Wód Polskich w ramach wieloletniej umowy.

„Ta analiza nie była na pierwotnej liście, pojawiła się dopiero po konsultacjach na początku 2018. r. Jeśli chodzi o pieniądze, nie mogę Państwu odpowiedzieć” – powiedział kier. Malarski uzasadniając odmowę obowiązującą Wody Polskie tajemnicą handlową.

Dyr. Skowyrski powiedział, że informacje o koszcie zarzuconej analizy zostaną podane do publicznej wiadomości.

„Dobrze się stało, że uznaliśmy na tym etapie, że ten projekt nie ma racji bytu. W ten sposób ograniczyliśmy koszty” – powiedział dodając, że zarzucona analiza była tylko analizą wstępną. „Nie można nam odbierać prawa do tego, abyśmy analizowali plany ochrony przeciwpowodziowej”.

„Skróciliśmy proces, zapominamy o sprawie” – powiedział dyr. Skowyrski.

Bartłomiej Pietruszewski, zastępca dyrektora ds. powodzi i suszy Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu, stwierdził, że analizy budowy kolejnych zbiorników – zarzucone przez Wody Polskie – są częścią większej aktualizacji planów ochrony przeciwpowodziowej, która jeszcze się nie zakończyła.

Planowane jest ustawowe wzmocnienie roli społeczeństwa w procesie przygotowania inwestycji przeciwpowodziowych – powiedział dyr. Skowyrski. Złożył też deklarację bieżącego informowania o prowadzonych planach.

Na 16 września planowane jest spotkanie we Wrocławiu w sprawie planu Wód Polskich przeciwdziałania skutkom suszy. Plan inwestycji przeciwpowodziowych ma współgrać z planami zarządzania skutkami suszy – zadeklarował dyr. Skowyrski.

W ramach debaty poświęconej zagrożeniom środowiska społecznego, przyrodniczego i kulturowego ziemi kłodzkiej w kontekście polityki ochrony przeciwpowodziowej i planowanych inwestycji hydrotechnicznych przedstawiono dziewięć prezentacji. Debatę prowadziła prof. dr hab. inż. arch. Marzanna Jagiełło.

Dr inż. arch. Artur Kwaśniewski z Politechniki Wrocławskiej wykazał braki w opracowaniu Sweco, które pomija większość obiektów zabytkowych, w tym reliktów zabudowy, poprzez skupienie się na zabytkach w rejestrze i ewidencji zabytków.

Teren ziemi kłodzkiej w całości powinien być uznany za obszar priorytetowy z punktu widzenia Europejskiej Konwencji Krajobrazowej Rady Europy – powiedział dr Kwaśniewski. Już w latach 30-tych XX wieku został on objęty ochroną krajobrazową.

Ziemia kłodzka ma zachowaną w 99% sieć osadniczą z XIII-XIV wieku – wsie łanowe z okresu kolonizacji na prawie zachodnim. Istnieją w nich liczne historyczne rezydencje mające niezwykle cenny potencjał gospodarczy.

“Ziemia kłodzka jest obszarem o wyjątkowej tożsamości historycznej” – powiedział dr Kwaśniewski. “Pamięć i podtrzymywanie tradycji hrabstwa kłodzkiego jest cały czas obecne chociażby w nazwach fundacji czy lokalnych periodyków”.

Dr hab. Agnieszka Latocha z Uniwersytetu Wrocławskiego zwróciła uwagę na odradzanie się populacji wsi kłodzkich po powojennych wysiedleniach oraz niepewności co do przyszłości regionu przed rokiem 1989.

W latach 2004-2016 liczba podmiotów gospodarczych na obszarach wiejskich z zakwaterowaniem i gastronomią zwiększała się, tak jak liczba organizacji pozarządowych.

Proces odradzania się wsi kłodzkich widoczny jest również w remontach dawnej zabudowy. Nowa zabudowa wpisuje się na ziemi kłodzkiej w starą tradycyjną strukturę wsi, w przeciwieństwie np. do obszaru Beskidów.

Zmniejsza się poczucie tymczasowości mieszkańców i można zaobserwować syndrom trzeciego pokolenia – zakorzenienie mieszkańców urodzonych tu w latach 1970-tych i 1980-tych.

Lokalnie obserwowany jest przyrost liczby  mieszkańców oraz napływ nowych mieszkańców z miast, którzy często stają się inicjatorami zmian i działań.

Debata została zorganizowana przez Forum Ziemi Kłodzkiej.

Oświadczenie w sprawie komunikatu Ministra Gospodarki Morskiej

Minister Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej wydał w dniu 21 maja 2019 r. oświadczenie skierowane do samorządowców, organizacji i mieszkańców ziemi kłodzkiej, powtarzając tezę ze strony PGW Wody Polskie, jakoby nie zostały wskazane lokalizacje kolejnych zbiorników przeciwpowodziowych na ziemi kłodzkiej.

Stan wiedzy Pana Ministra Marka Gróbarczyka w zakresie „Projekt Ochrony Przeciwpowodziowej w Dorzeczu Odry i Wisły. Rodzaj opracowania: Koncepcja techniczna, przedmiot opracowania: Analiza zwiększenia retencji powodziowej w Kotlinie Kłodzkiej” jest niekompletny a jego oświadczenie – powtarzające w ogromnej mierze treść komunikatów PGW Wody Polskie z kwietnia i maja – wprowadza w błąd opinię publiczną.

PGW Wody Polskie oraz konsultant techniczny Sweco Polska w dniu 22 marca br. wskazały w prezentacji w Starostwie Powiatowym w Kłodzku dziewięć kolejnych suchych zbiorników rekomendowanych do realizacji i ich lokalizacje. Na dowód slajd Wód Polskich i Sweco z tamtej prezentacji:

Sweco przygotowało koncepcję techniczną tych dziewięciu rekomendowanych oraz kolejnych siedmiu zbiorników nierekomendowanych do realizacji. Koncepcje były konsultowane tylko wśród wąskiego grona specjalistów.

Ujawnienie planów wywołało słuszny sprzeciw społeczeństwa. Pod jego wpływem PGW Wody Polskie zadeklarowały, że ta koncepcja nie zostanie zrealizowana. Na stronie www.forumziemiklodzkiej.org dostępny jest Memoriał z uwagami krytycznymi do koncepcji nowych zbiorników przygotowanych przez Sweco dla PGW Wody Polskie.

Odnosząc się do przygotowanych wariantów i rysunków, Wiceprezes PGW Wody Polskie ds. suszy i powodzi Pan Krzysztof Woś stwierdził 17 maja br. na spotkaniu ze społecznością i organizacjami pozarządowymi w Międzylesiu, że koncepcje będą użyte jako materiał szkoleniowy pokazujący, jak nie należy prowadzić procesu planowania ochrony przeciwpowodziowej.

Przedstawicielka Banku Światowego Pani Berina Uwimbabazi zadeklarowała na tym spotkaniu, odnosząc się do koncepcji technicznej nowych zbiorników retencyjnych: „Żadne nowe suche zbiorniki z pewnością nie będą wybudowane przy finansowaniu Banku Światowego”.

Ze zdziwieniem przyjmujemy więc zaprzeczenia Ministra Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.

Pan Minister wskazuje, że analiza Sweco dorzecza Nysy Kłodzkiej ma przede wszystkim na celu rozpoczęcie projektowania modernizacji istniejącego systemu biernej ochrony przeciwpowodziowej i przeciwerozyjnej. Jednak w dostępnych opinii publicznej materiałach nie ma o tym słowa, za to są w nich koncepcje techniczne aż 16 suchych zbiorników retencyjnych z rysunkami zapór i mapami kolizji z istniejącą infrastrukturą i budynkami.

Minister odpowiedzialny za instytucję będącą jedynym podmiotem gospodarujący wodami w Polsce w dalszym ciągu zaprzecza oczywistym faktom, co budzi nasze zaniepokojenie. Nie można prowadzić konsultacji społecznych i dialogu, jeśli jedna strona część prawdy przemilcza.

Przyjmujemy do wiadomości deklarację, że rozstrzygnięcia w zakresie sposobu ochrony ziemi kłodzkiej muszą mieć pozytywną decyzję samorządów, poparcie wśród środowisk naukowych, organizacji pozarządowych i społeczeństwa.

Dalsze analizy i nowa koncepcja powinny być prowadzone w duchu zrównoważonego rozwoju i uwzględniać szybko zmieniające się warunki w środowisku i nowoczesne metody ochrony przeciwpowodziowej.

Popieramy postulat głębszego dialogu – do tego od samego początku wzywamy.

Najbliższa okazja do głębokiej dyskusji będzie miała miejsce na Politechnice Wrocławskiej w poniedziałek 27 maja od godz. 17:30 (Wydział Architektury PWr, ul. Prusa 53/55), gdzie odbędzie się debata naukowa na temat polityki ochrony przeciwpowodziowej i planowanych inwestycji.

Na tę debatę Pana Ministra serdecznie zapraszamy.

Podziękowania

po spotkaniach z PGW Wody Polskie i Bankiem Światowym

Forum Ziemi Kłodzkiej dziękuje wszystkim, którzy angażują się w walkę o ochronę ziemi kłodzkiej, naszego miejsca na ziemi.

Sprzeciw społeczeństwa, głośne NIE wobec kolejnych zbiorników retencyjnych na ziemi kłodzkiej, wybrzmiał z całą mocą 17 maja 2019 r. podczas spotkania z inwestorem PGW Wody Polskie i Bankiem Światowym będącym potencjalnym źródłem finansowania.

Na skutek tego sprzeciwu przedstawiciele misji Banku Światowego, PGW Wody Polskie wraz z Ministrem Edukacji Narodowej oficjalnie zadeklarowali, iż dalsze prace związane z budową kolejnych zbiorników suchych na ziemi kłodzkiej nie będą kontynuowane.

Przedstawicielka Banku Światowego Pani Berina Uwimbabazi (druga od lewej za stołem prezydialnym) zadeklarowała 17.05.2019 r. w Międzylesiu: „Żadne nowe suche zbiorniki z pewnością nie będą wybudowane przy finansowaniu Banku Światowego” (fot. Ewa Grochowska)

Mieszkańcy poświęcili swój czas i energię, kosztem życia zawodowego i rodzinnego, włączając się do akcji informowania mieszkańców o zagrożeniach płynących z tej inwestycji. Na każdym spotkaniu stawiły się setki osób przeciwstawiających się szalonemu pomysłowi budowy nowych polderów zalewowych i wysiedleniu mieszkańców – „Analizie zwiększenia retencji powodziowej w Kotlinie Kłodzkiej” przygotowanej jako koncepcja techniczna przez firmę Sweco Polska Sp. z o.o.

Jednocząc się ponad wszelkimi podziałami, wspólnie udało nam się zorganizować przeciwko planom, które dotychczas były procedowane bez wiedzy społeczeństwa. Potrafimy wspólnie stanąć w obronie wartości, która nas łączy – ziemi kłodzkiej.

Padły optymistycznie brzmiące obietnice lecz przed nami długa droga. Wdrażanie rujnującej dla powiatu kłodzkiego koncepcji projektowej wykonanej przez firmę Sweco na razie odłożono. Teraz musimy społecznie kontrolować PGW Wody Polskie, by została opracowana alternatywna wersja ochrony przeciwpowodziowej ziemi kłodzkiej – taka, która będzie szeroko konsultowana z każdym mieszkańcem, która uzyska akceptację społeczną i będzie prawdziwym stanowiskiem „no objection” (bez zastrzeżeń) wyrażonym przez społeczeństwo a nie zapisem w raportach Biura Koordynacji Projektu Ochrony Przeciwpowodziowej w Dorzeczu Odry i Wisły.

Musimy mieć na uwadze, że ta inwestycja jest i będzie realizowana bez względu na to, kto jest u władzy.

Pozostańmy w kontakcie. Wszelkie informacje o dalszych etapach prac nad ochroną przeciwpowodziową naszego powiatu będziemy przekazywać do publicznej wiadomości na naszych stronach i profilach społecznościowych.

www.forumziemiklodzkiej.org
www.facebook.com/zerowysiedlen

Nie dla kolejnych suchych zbiorników retencyjnych

Forum Ziemi Kłodzkiej

mieszkańcy, organizacje pozarządowe, naukowcy

Międzylesie, 17 maja 2019 r.

KOMUNIKAT PRASOWY

W imieniu mieszkańców, organizacji pozarządowych ziemi kłodzkiej i naukowców z nią związanych wyrażamy swoje głębokie zaniepokojenie trwającymi pracami koncepcyjnymi nad suchymi zbiornikami retencyjnymi prowadzonymi przez Wody Polskie.

fot. Jarosław Wrona

Opracowanie przygotowane dla Wód Polskich – będące wg opisu na stronie tytułowej koncepcją techniczną do zamierzenia budowlanego – zawiera m.in. opisy suchych zbiorników przeciwpowodziowych w 16 wytypowanych lokalizacjach, wizualizacje ich zasięgu, modelowanie hydrologiczne oraz wyliczenia kosztów, które zostały oparte na błędnych, zaniżonych i niepełnych danych.

W przypadku realizacji dziewięciu rekomendowanych przez państwowego inwestora doszłoby do wysiedlenia prawie 1.200 osób, zniszczenia kilku wsi i całkowitego wyjałowienia krajobrazu kulturowego i przyrodniczego najpiękniejszych zakątków ziemi kłodzkiej.

Na długich odcinkach dolin rzecznych – w miejscu zabudowy wiejskiej, terenów agrarnych i leśnych, także na obszarach cennych przyrodniczo podległych ochronie prawnej i na obszarach zabytkowych objętych ochroną konserwatorską – mają w bliskiej przyszłości powstać kilkusetmetrowej długości zapory oraz suche niecki zaprojektowane tak, aby mogły być zalewane średnio raz na sto lat.

Inwestor swoje zamierzenie przedstawił tylko w ogólnym zarysie wybranym organizacjom pozarządowym, niektórym urzędnikom i radnym powiatowym. Nie przedstawił go społeczności lokalnej. Dopiero przypadkowe ujawnienie planów w internecie zmusiło inwestora do serii spotkań – takich jak dzisiejsze w Międzylesiu – po tym, jak plany te wywołały słuszne oburzenie społeczne.

Wody Polskie obecnie zapewniają, że w tej chwili nie mają zamiaru budować kolejnych dziewięciu zbiorników retencyjnych. To znacząca zmiana w stosunku do okresu przed przypadkowym ujawnieniem koncepcji – poprzednio Wody Polskie utrzymywały, że “konieczne jest prowadzenie dalszych inwestycji”, co do których prowadzą dyskusje. Jednak pomimo zapewnień, że budowa nie jest obecnie w planach inwestycyjnych, Wody Polskie kontynuują swoje prace projektowe i analizy, które mają zamiar przedstawić do końca tego roku.

Inwestor cieszy się dominującą pozycją wobec nas ze względu na przepisy tzw. specustawy wodnej. W momencie przedstawienia wyników analiz na wszelkie konsultacje i sprzeciwy będzie za późno.

Dlatego pomysłowi budowy kolejnych suchych zbiorników retencyjnych na ziemi kłodzkiej zdecydowanie się sprzeciwiamy już teraz. Wzywamy Wody Polskie do jak najszybszego oficjalnego opublikowania przygotowanych już materiałów i map, aby wszyscy mający podlegać wysiedleniu mogli się z nimi zapoznać i wyrazić swoje zdanie.

Żądamy takiego prowadzenia konsultacji społecznych, które dają możliwość uczestniczenia wszystkim zainteresowanym, a przede wszystkim domagamy się, aby ich stanowisko miało wpływ na przyszłe decyzje PGW Wody Polskie w kwestii budowy zabezpieczeń przeciwpowodziowych na ziemi kłodzkiej.

Domagamy się też prowadzenia ochrony przeciwpowodziowej w sposób zgodny ze współczesnymi standardami realizowanymi na świecie a nie w oparciu o metody archaiczne i najbardziej szkodliwe. Ochrona ta powinna być prowadzona w oparciu o rzetelne badania przeprowadzone przez interdyscyplinarny zespół naukowców, którzy całościowo postrzegają krajobraz i wartości środowiska społecznego, kulturowego i przyrodniczego.

Nie zgadzamy się na żadne rozwiązania skutkujące wysiedleniami i zniszczeniem dorobku rodzin na ziemi kłodzkiej, gdzie dopiero niedawno po katastrofie II wojny światowej i komunizmu z trudem odbudowuje się społeczeństwo obywatelskie.

Z ogromną nieufnością podchodzimy do oświadczeń PGW Wody Polskie z zapewnieniami, że nowe zbiorniki przeciwpowodziowe na ziemi kłodzkiej nie powstaną. Zwracamy uwagę na całkowitą zmianę narracji, jaka nastąpiła w komunikatach z chwilą wybuchu protestów – w świetle komunikatów publikowanych w pierwszym kwartale tego roku. Wtedy Wody Polskie utrzymywały, że planują budowę, opracowują koncepcję i prowadzą konsultacje. Dlatego obecne zapewnienia trudno uznać za wiarygodne.

27 maja br. na Wydziale Architektury Politechniki Wrocławskiej zostanie zorganizowana publiczna debata poświęcona problemowi, który legł u podstaw dzisiejszego spotkania w Międzylesiu – z udziałem wszystkich zainteresowanych stron, a nie tylko wyselekcjonowanych interesariuszy i beneficjentów planowanej inwestycji.

Dziś przekazujemy PGW Wody Polskie oraz Bankowi Światowemu memoriał w sprawie planowanych na ziemi kłodzkiej inwestycji hydrotechnicznych niszczących środowisko społeczne, przyrodnicze i kulturowe. Memoriał ten dostępny jest na tej stronie internetowej.

Kontakt dla mediów:

Ewa Grochowska
Stowarzyszenie Róża Kłodzka
ewa.grochowska.maszewska@gmail.com
667 510 208

Martin Sobczyk
Zamek Sarny
martin.sobczyk@zameksarny.pl
609 105 905