Relacja z konsultacji Wód Polskich w Stroniu Śląskim

W poniedziałek 25 listopada 2019 r. w Stroniu Śląskim odbyło się czwarte spotkanie konsultacyjne przedstawicieli PGW Wody Polskie z mieszkańcami i samorządowcami powiatu kłodzkiego w ramach programu „Stop powodzi na Ziemi Kłodzkiej”.

O godz. 17.00 w sali bankietowej Dworku Galosa znalazło się ponad 60 osób, a więc (zdaniem organizatorów) znacznie więcej, niż podczas wcześniejszych spotkań z ludnością zamieszkującą dorzecze Bystrzycy Dusznickiej (w Dusznikach Zdroju,  Polanicy i  Szczytnej). Konsultacje dotyczyły koncepcji zabezpieczeń przeciwpowodziowych w obrębie miasta Stronie Śląskie. Spotkanie było protokołowane przez organizatorów, ale też rejestrowane, na prośbę burmistrza, przez kamerzystę TV Sudeckiej.

Gdy w pierwszej połowie tego roku Wody Polskie, dążąc do budowy dziewięciu wielkich polderów zalewowych na ziemi kłodzkiej, rozpoczęły „szerokie konsultacje społeczne” nie mieliśmy pewności, czy nasz głos będzie wysłuchany. Przez pierwsze trzy miesiące inwestor zamierzenie budowlane autorstwa firmy Sweco upubliczniał w zaciszu salek konferencyjnych i kierował do wyselekcjonowanego grona odbiorców (ekspertów, ekologów, lokalnych samorządowców, nielicznych organizacji pozarządowych z ziemi kłodzkiej).

Aż do 17 maja (spotkanie z przedstawicielką Banku Światowego w Międzylesiu) większość uczestników „spotkań informacyjnych” miała poczucie, że rzeczywiste intencje i plany Wód Polskich pozostają ukryte. Po wybuchu protestów społecznych Wody Polskie stopniowo odwołały swoje zamierzenie.

Obecnie podczas trwających konsultacji społecznych programu „Stop powodzi na Ziemi Kłodzkiej” wydaje się, że Wody Polskie wyciągnęły naukę z wydarzeń wiosennych. Jeszcze podczas konsultacji założeń Programu Przeciwdziałania Skutkom Suszy we Wrocławiu 17 września br. na pytania i uwagi formułowane przez przedstawicieli strony społecznej (w tym członków Forum Ziemi Kłodzkiej) Wody Polskie odpowiadały wymijająco lub wcale. W Stroniu Śląskim podczas spotkania trwającego ponad 2 godziny prezentacje zajęły ok. 25 minut (przedstawiono konsultowany zakres działań w skali ziemi kłodzkiej i w samym Stroniu Śląskim). Pozostały czas został wykorzystany na dyskusje, chwilami dość burzliwe. Należy zauważyć, że koncepcja projektowa w postaci planów i zdjęć została kilka dni wcześniej umieszczona stronie internetowej Wód Polskich, a kilka kompletów wydrukowanych tychże planów i fotografii zostało wyłożonych przed spotkaniem.

Oto lista (w porządku tematycznym) pytań i uwag formułowanych przez stronę społeczną oraz zapis odpowiedzi udzielonych przez przedstawicieli Wód Polskich, m.in. dyrektora Mariusza Przybylskiego, specjalistę od budowli hydrotechnicznych Krzysztofa Kitowskiego. Pytania i odpowiedzi zostały przytoczone z pamięci z zachowaniem istoty ich treści.

– Projekt obejmuje tylko obszar miasta, zakłada zmodernizowania istniejących już umocnień brzegów, a zagrożone powodzią są także wiejskie tereny gminy Stronie Śląskie – wody potoków Kleśnica, Kamienica, Janówka – i to tam rodzą się zagrożenia powodziowe dla miasta (np. drzewa wyrwane  z korzeniami w Gierałtowie spowodują zniszczenia w mieście). Dlaczego pominięto te obszary? Na terenie gminy (np. w Goszowie i Starym Gierałtowie) można wskazać kilka miejsc, które wymagają stosunkowo prostych interwencji. (Mieczysław Makarewicz prezes Towarzystwa Przyjaciół Doliny Białej Lądeckiej; także Krzysztof Soboń sołtys Str. Gierałtowa, Dariusz Chromiec burmistrz Stronia Śl.).

Odpowiedź WP: Wody Polskie muszą do 2022 r. zrealizować projekt, który pozwoli wykorzystać środki finansowe (wydać pieniądze) z pożyczki z Banku Światowego. Na terenie miasta można to zaprojektować i zrealizować sprawnie, na terenach wiejskich pojawiają się trudności (respektowanie sezonu lęgowego ptaków, uzgodnienia z RDOŚ, negocjacje w właścicielami gruntów). Wody Polskie zajmą się terenami wiejskimi w kolejnym etapie.

– Gdy szereg lat temu mieszkańcy wsi w dolinie Białej Lądeckiej apelowali do RZGW o wycięcie drzew zagrażających wywróceniem podczas powodzi usłyszeli, że muszą to zrobić na własny koszt. Pan Makarewicz stwierdził, że nikt tego nie będzie robił na własny koszt, poza tym nikt nie ma prawa wycinać drzew przy ciekach wodnych, których administratorem są Wody Polskie.

Przedstawiciele WP odpowiedzieli, że konieczne są zmiany w prawie, które pozwolą samorządom dbać o tereny nad wodą. Dyrektor RZGW powiedział: piszcie w tej sprawie, my naprawdę chcemy zmieniać prawo. Już powstały dwie nowelizacje ustaw, np. można wykopać dwa razy większy staw bez pozwolenia wodnoprawnego.

– Władze Stronia Śląskiego mają gotowy projekt rewitalizacji parku miejskiego zakładający udostępnienie brzegów rzeki – Wody Polskie powinny uwzględnić to w projekcie i działać
w porozumieniu z samorządem lokalnym. (D. Chromiec, który ponadto przekazał uwagi komisji infrastruktury oraz zaprosił do udziału w sesji rady miejskiej 29.11, godz. 10, poświęconej m.in. planom Wód Polskich).

Pan dyrektor RZGW stwierdził, że przyśle przedstawiciela WP na sesję Rady do Stronia. Zadeklarował, że projekt adaptacji parku zostanie uwzględniony.

– W zaprezentowanej koncepcji Wód Polskich rzeka została potraktowana jak kanał, a nie w sposób uwzględniający jej rekreacyjne funkcje; koncepcja nie przewiduje zejść do rzeki, np. przy terenach parkowych, ale też przy zabudowie (co jest potrzebne np. ze względów przeciwpożarowych); przy takim przedsięwzięciu konieczny jest udział architektów. (Borysław Zatoka, radny powiatowy)

Uwaga zostanie wzięta pod uwagę. Wody Polskie współpracują z architektami, a podobne wnioski – dotyczące małej architektury – zgłaszali już mieszkańcy Dusznik-Zdroju.

 – Wody Polskie nie doceniają wartości kulturowych koryt rzecznych i dawnej infrastruktury technicznej (m.in. z powodu tendencyjnej metodyki przyjętej do sporządzania Planów Zarządzania Ryzykiem Powodziowym). Konsultowana koncepcja dla Stronia Śląskiego zakłada wyburzenie zastawki i odcinka kanału, który jest pozostałością infrastruktury huty szkła i ma wartość zabytkową. Czy projektant zechce odstąpić od niszczenia tej budowli? Jej ocalenie i remont mogą być przecież wykorzystane przez Wody Polskie w celach PR-owskich, do budowania pozytywnego wizerunku firmy (Artur Kwaśniewski, FZK i PWr).

Projektant rozważy takie rozwiązania, które posłużyłyby ochronie obiektu. Zorientuje się, czy są na to środki finansowe. Podczas prac przy regulacji Odry też pojawia się problem zabytków hydrotechnicznych i Wody Polskie szukają wtedy rozwiązań kompromisowych.

– Czy inwestycja przewiduje naprawy mostów? W jakim zakresie?

Naprawiane będą podpory wymagające takich napraw. Dźwigary mostowe i nawierzchnia nie mogą wejść do programu prac.

Czy projekt – po uwzględnieniu dzisiejszych uwag i wniosków – będzie z mieszkańcami gminy Stronie Śląskie jeszcze konsultowany? Czy możemy domagać się przedstawienia nam projektu finalnego? Czy macie Państwo takie praktyki, jak konsultacje projektu finalnego? (A. Kwaśniewski).

Ponowne konsultowanie projektu nie jest standardem postępowania Wód Polskich. Ale jeśli jest takie oczekiwanie społeczne, projekt zostanie przedstawiony do konsultacji.

-Planowane prace to pierwsza poważna inwestycja związana z zabezpieczeniami powodziowymi na terenie gminy Stronie Śląskie od czasu powodzi w 1997 r. Naprawy nabrzeży są niezbędne, ale w szerszym zakresie, niż to przewiduje koncepcja – potrzebna jest budowa wałów chroniących ulicę Polną [na terenie Strachocina; wspomniał o tym już D. Chromiec], i nie trzeba tu już nic projektować, bo plany istnieją i spoczywają w szufladach. Ale istotne jest pytanie: co dalej? Jeśli zainwestujecie w miasta, a woda przyjdzie z gór, wszystko zniszczy. (Zbigniew Łopusiewicz, były burmistrz Stronia Śląskiego, przewodniczący rady powiatu).

Odpowiedź dyrektora RZGW -następnym etapem będzie opracowanie projektów dla terenów wiejskich. Na razie nie ma na to funduszy.

  -Z pewnością po zakończeniu pierwszego etapu prac – w obrębie miast – kolejnym etapem będzie rozwijanie małej retencji na terenach leśnych i rolnych. Czy Wody Polskie zamierzają do tego podejść kompleksowo, we współpracy z Lasami Państwowymi? Należałoby oczekiwać, że lokalizacje w projektach ustalą zespoły złożone m.in. z pracowników Wód Polskich, Lasów Państwowych, władz samorządowych, specjalistów, przyrodników, które prześledzą nurt rzek od źródeł do ujścia. Kiedy ruszą te prace? (Marta Kwaśniewska, FZK).  

Wody Polskie są właśnie w trakcie powoływania takich zespołów, ich prace rozpoczną się już w 2020 roku

-Absurdem jest, że Lasy Państwowe muszą płacić Wodom Polskim za korzystanie z wód w związku z budową urządzeń retencyjnych (Marzena Stołypko, sołtys Starej Morawy).

Potrzebne są zmiany w prawie – dlatego mieszkańcy powinni pisać do Wód Polskich w tej sprawie [w domyśle: lobbować na rzecz zmian legislacyjnych].

-Podczas spotkania 17 maja w Międzylesiu mieszkańcy ziemi kłodzkiej otrzymali zapewnienie z ust decydentów, że żadne zbiorniki wodne kolidujące z terenami zabudowy nie powstaną. Kilka dni później zapewniał o tym minister Marek Gróbarczyk w specjalnym komunikacie. Jednak budowa zbiorników kolidujących z zabudową, destrukcyjnych dla krajobrazu i życia mieszkańców, wciąż jest możliwa, bo w Planach Zarządzania Ryzykiem Powodziowym – a w następstwie tego w Planie Zagospodarowania Przestrzennego Województwa Dolnośląskiego – wciąż zapisane są zbiorniki „Goszów”, „Bolesławów”, „Nagodzice”, „Długopole Górne”, „Gorzanów”, „Tłumaczów”, „Sarny” [i kilka innych]. Co mamy zrobić, aby te zapisy ostatecznie zniknęły z dokumentów strategicznych i planistycznych na szczeblu krajowym i wojewódzkim? Dopiero wówczas mieszkańcy ziemi kłodzkiej będą mogli czuć się bezpiecznie. Dziś wciąż nie jesteśmy pewni, czy te zbiorniki rzeczywiście nie powstaną (być może za kilka lat ktoś z decydentów będzie powoływał się na plany firmy Sweco z 2018 r. żeby uzasadnić te inwestycje – tak jak z kwietniu i maju przedstawiciele Wód Polskich powoływali się opracowania z lat 80.-90. XX w. (A. Kwaśniewski)

Jeśli minister zapewnił, że zbiorniki nie powstaną, to one nie powstaną (dyr. M. Przybylski).

– Minister może się zmienić (A.K.)

Sposób działania mieszkańców powinien być następujący: co 6 lat muszą być aktualizowane Plany Zarządzania Ryzykiem Powodziowym; zbliża się termin kolejnej aktualizacji (która będzie konsultowana na początku 2020 roku); należy więc zgłaszać wnioski o wykreślenie tych inwestycji z KPZRP. (K. Kitowski).

– Co zamierzacie zrobić z ewentualna powodzią 1%? Jakie macie plany? (Marta Kwaśniewska)

„Wy macie spokój, bo macie zbiornik w Stroniu. Ale inne obszary ziemi kłodzkiej wymagają ochrony. Wysiedleń nie będzie, ale musimy myśleć o innych zagrożonych rejonach ziemi kłodzkiej. Planujemy więcej małych zbiorników, nie usytuowanych na terenach zamieszkanych.”

Podczas spotkania udało się poruszyć zarówno kwestie bardzo szczegółowe (mieszkańcy zgłosili uwagi i pytania dotyczące konkretnych nabrzeży i odcinków koryta wymagających naprawy), jak również problemy szersze, dotyczące przyszłych przedsięwzięć Wód Polskich.

Odnotować trzeba nieobecność przedstawicieli organizacji optujących za ochroną środowiska przyrodniczego – to sami przedstawiciele Wód Polskich poruszali kwestie przyrodnicze (likwidacja stopni wodnych korzystana dla ichtiofauny, respektowane okresów lęgowych przy planowaniu wycinki drzew).

Spotkanie w Stroniu Śląskim i wszystkie pozostałe spotkania konsultacyjne to okazja, aby:

– przyjrzeć się koncepcji projektowej Wód Polskich pod kątem:

* ewentualnego niszczenia historycznych elementów infrastruktury technicznej (takich jak: wloty / wyloty kanałów wodnych, w tym młynówek; zastawki związane z funkcjonowaniem tych kanałów lub ich pozostałości, jazy o kilkusetletniej metryce lub tradycji) i elementów zagospodarowania nabrzeży (zejścia do rzeki, kamienne balustrady, brody rzeczne itd.),

* przyszłych funkcji rekreacyjnych rzeki (udostępnienie mieszkańcom lustra wody poprzez zejścia, wypłaszczenie skarp nadrzecznych itp.),

* użytych materiałów i konstrukcji (po to, aby uniknąć eksponowania surowego betonu, ale również stosowania budulca obcego w krajobrazie nadrzecznym ziemi kłodzkiej – konkretnie granitu (w naszym regionie nabrzeża murowano z bloków gnejsu, piaskowca, melafiru)

– domagać się

* udziału architektów i architektów krajobrazu w projektowaniu partii nabrzeży, które będą częścią bulwarów nadrzecznych, terenów zieleni, atrakcyjnych widokowo wnętrz urbanistycznych (zwłaszcza staromiejskich),

* powtórnych spotkań konsultacyjnych, aby mieszkańcy mogli wypowiedzieć się nt. zaprojektowanych rozwiązań;

– zgromadzić i przekazać Ministerstwu Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej ogół pism

* wyrażających protest mieszkańców, organizacji pozarządowych i naukowców w kwestii zaplanowanych zbiorników przeciwpowodziowych bądź retencyjnych kolidujących z zabudową bądź wartościami krajobrazu ziemi kłodzkiej,

* domagających się wykreślenia zbiorników m.in. „Goszów”, „Bolesławów”, „Nagodzice”, „Długopole Górne”, „Gorzanów”, „Tłumaczów”, „Sarny” z dokumentów strategicznych i planistycznych na szczeblu krajowym w ramach aktualizacji Planów Zarządzania Ryzykiem Powodziowym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *