Potrzebne są prawdziwe konsultacje społeczne

Debata 27 maja 2019 r. w auli Wydziału Architektury Politechniki Wrocławskiej

WROCŁAW — Prowadzenie bieżących konsultacji na temat planowanych sposobów ochrony przeciwpowodziowej dla ziemi kłodzkiej postulowali naukowcy i przedstawiciele organizacji społecznych podczas debaty w poniedziałek 27 maja 2019 r. na Politechnice Wrocławskiej.

Debata była kontynuacją reakcji na opublikowane koncepcje techniczne wykonane przez firmę Sweco dla PGW Wody Polskie. Koncepcja budowy szesnastu suchych zbiorników retencyjnych na terenie ziemi kłodzkiej spotkała się z oburzeniem społecznym i protestami, jako że realizacja dziewięciu rekomendowanych zbiorników wiązałaby się ze zburzeniem trzech wsi, wysiedleniem ok. 1 200 osób i wyjałowieniem krajobrazu kulturowego części dawnego hrabstwa kłodzkiego.

Obecny sposób planowania ochrony przeciwpowodziowej – gdzie społeczeństwo włączane jest do procesu na etapie, na którym nie może już wywrzeć znaczącego wpływu na plany państwowych inwestycji hydrologicznych – został poddany krytyce.

“Tego rodzaju inwestycje w innych krajach dzieją się przy współudziale osób wykonujących analizy krajobrazowe” – powiedziała dr hab. inż. arch. Irena Niedźwiecka-Filipiak, prof. Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.

Roman Konieczny (Koalicja Ratujmy Rzeki) powiedział, że potrzebny jest system planowania i konsultacji, w miejsce obecnej praktyki przygotowywania przez inwestora państwowego planów i komunikowania ich interesariuszom. Zarzucił też Wodom Polskich nadmierne skupienie w przygotowywanych planach na hydrotechnice.

Przedstawiciel Wód Polskich Wojciech Skowyrski, zastępca dyrektora ds. ochrony przeciwpowodziowej i suszy w Krajowym Zarządzie Gospodarki Wodnej, zadeklarował, że na skutek protestów mieszkańców, naukowców i organizacji pozarządowych dalsze analizy budowy kolejnych zbiorników retencyjnych na ziemi kłodzkiej zostały zarzucone.

“Chciałbym zapewnić Państwa, że ta analiza była tylko analizą hydrotechniczną i nie będzie kontynuowana” – powiedział.

Przyznał, że konsultacje społeczne były wymagane dla realizacji inwestycji, która została zarzucona w skutek protestów.

“Dobrze się stało, że Państwo tak zareagowali bo zamknęliśmy temat i nie ma tego tematu, naprawdę” – powiedział dyr. Skowyrski.

Przedstawiciele Wód Polskich nie ujawnili kosztów przygotowania zarzuconej analizy. Kierownik projektu Ryszard Malarski powiedział, że Sweco wykonuje usługi dla Wód Polskich w ramach wieloletniej umowy.

„Ta analiza nie była na pierwotnej liście, pojawiła się dopiero po konsultacjach na początku 2018. r. Jeśli chodzi o pieniądze, nie mogę Państwu odpowiedzieć” – powiedział kier. Malarski uzasadniając odmowę obowiązującą Wody Polskie tajemnicą handlową.

Dyr. Skowyrski powiedział, że informacje o koszcie zarzuconej analizy zostaną podane do publicznej wiadomości.

„Dobrze się stało, że uznaliśmy na tym etapie, że ten projekt nie ma racji bytu. W ten sposób ograniczyliśmy koszty” – powiedział dodając, że zarzucona analiza była tylko analizą wstępną. „Nie można nam odbierać prawa do tego, abyśmy analizowali plany ochrony przeciwpowodziowej”.

„Skróciliśmy proces, zapominamy o sprawie” – powiedział dyr. Skowyrski.

Bartłomiej Pietruszewski, zastępca dyrektora ds. powodzi i suszy Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu, stwierdził, że analizy budowy kolejnych zbiorników – zarzucone przez Wody Polskie – są częścią większej aktualizacji planów ochrony przeciwpowodziowej, która jeszcze się nie zakończyła.

Planowane jest ustawowe wzmocnienie roli społeczeństwa w procesie przygotowania inwestycji przeciwpowodziowych – powiedział dyr. Skowyrski. Złożył też deklarację bieżącego informowania o prowadzonych planach.

Na 16 września planowane jest spotkanie we Wrocławiu w sprawie planu Wód Polskich przeciwdziałania skutkom suszy. Plan inwestycji przeciwpowodziowych ma współgrać z planami zarządzania skutkami suszy – zadeklarował dyr. Skowyrski.

W ramach debaty poświęconej zagrożeniom środowiska społecznego, przyrodniczego i kulturowego ziemi kłodzkiej w kontekście polityki ochrony przeciwpowodziowej i planowanych inwestycji hydrotechnicznych przedstawiono dziewięć prezentacji. Debatę prowadziła prof. dr hab. inż. arch. Marzanna Jagiełło.

Dr inż. arch. Artur Kwaśniewski z Politechniki Wrocławskiej wykazał braki w opracowaniu Sweco, które pomija większość obiektów zabytkowych, w tym reliktów zabudowy, poprzez skupienie się na zabytkach w rejestrze i ewidencji zabytków.

Teren ziemi kłodzkiej w całości powinien być uznany za obszar priorytetowy z punktu widzenia Europejskiej Konwencji Krajobrazowej Rady Europy – powiedział dr Kwaśniewski. Już w latach 30-tych XX wieku został on objęty ochroną krajobrazową.

Ziemia kłodzka ma zachowaną w 99% sieć osadniczą z XIII-XIV wieku – wsie łanowe z okresu kolonizacji na prawie zachodnim. Istnieją w nich liczne historyczne rezydencje mające niezwykle cenny potencjał gospodarczy.

“Ziemia kłodzka jest obszarem o wyjątkowej tożsamości historycznej” – powiedział dr Kwaśniewski. “Pamięć i podtrzymywanie tradycji hrabstwa kłodzkiego jest cały czas obecne chociażby w nazwach fundacji czy lokalnych periodyków”.

Dr hab. Agnieszka Latocha z Uniwersytetu Wrocławskiego zwróciła uwagę na odradzanie się populacji wsi kłodzkich po powojennych wysiedleniach oraz niepewności co do przyszłości regionu przed rokiem 1989.

W latach 2004-2016 liczba podmiotów gospodarczych na obszarach wiejskich z zakwaterowaniem i gastronomią zwiększała się, tak jak liczba organizacji pozarządowych.

Proces odradzania się wsi kłodzkich widoczny jest również w remontach dawnej zabudowy. Nowa zabudowa wpisuje się na ziemi kłodzkiej w starą tradycyjną strukturę wsi, w przeciwieństwie np. do obszaru Beskidów.

Zmniejsza się poczucie tymczasowości mieszkańców i można zaobserwować syndrom trzeciego pokolenia – zakorzenienie mieszkańców urodzonych tu w latach 1970-tych i 1980-tych.

Lokalnie obserwowany jest przyrost liczby  mieszkańców oraz napływ nowych mieszkańców z miast, którzy często stają się inicjatorami zmian i działań.

Debata została zorganizowana przez Forum Ziemi Kłodzkiej.