W oczekiwaniu na rok 2028

W projekcie aktualizacji Planu Zarządzania Ryzykiem Powodziowym (aPZRP) na lata 2022-2028 zniknął postulat budowy zbiorników „Goszów”, „Bolesławów”, „Nagodzice”, „Sarny”, „Tłumaczów”. Pojawił się jednak zapis, z którego wynika, że już wkrótce zacznie się planowanie nowych zbiorników dla Ziemi Kłodzkiej, z zamiarem ich realizacji w latach 2029-2034.

Od 22 grudnia 2020 r. do 22 czerwca 2021 trwają konsultacje społeczne nowej edycji Planu Zarządzania Ryzykiem Powodziowym (PZRP) czyli najważniejszego dokumentu dotyczącego ochrony przeciwpowodziowej w Polsce. Umieszczone w nim zadania, w tym projekty wielkich inwestycji hydrotechnicznych, wpisywane są do wojewódzkich Planów Zagospodarowania Przestrzennego podczas ich aktualizacji, a później trafiają do dokumentów planistycznych na szczeblu gminy (Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy, miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego).

Projekt aPZRP opracowany m.in. dla dorzecza Odry został już w grudniu zeszłego roku opublikowany na stronie internetowej programu „Stop Powodzi” (https://stoppowodzi.pl/projekty-apzrp/). Po pobraniu folderu skompresowanego o nazwie „Projekt-aPZRP-dla-obszaru-dorzecza-Odry” i otwarciu kolejnych folderów ( „Projekt aPZRP dla obszaru dorzecza Odry”  „Specjalistyczna wersja planu”  „Załączniki”) docieramy do czterech plików w formacie pdf. 

Inwestycje zaplanowane dla obszaru Ziemi Kłodzkiej znajdziemy w załącznikach nr 1 i nr 2. Jest tam mowa o budowie czterech suchych zbiorników zaczętych kilka lat temu („Boboszów”, „Roztoki”, „Krosnowice”, „Szalejów” – zob. poz. 189-192) i o pracach w dolinach rzek Nysy Kłodzkiej, Białej Lądeckiej, Bystrzycy Dusznickiej z ich dopływami służących „zapewnieniu funkcjonalności istniejącej infrastruktury przeciwpowodziowej” (poz. 193-195). Innych inwestycji hydrotechnicznych dokument nie odnotowuje.

O Ziemi Kłodzkiej czytamy jeszcze tylko w załączniku 1. i 2. w pozycji 118, gdzie wpisano zadanie E_SO_004 „Opracowanie wielowariantowej koncepcji zabezpieczenie przeciwpowodziowego Kotliny Kłodzkiej”. Ma być to działanie nietechnicze, zakwalifikowane do typu działań nr 21: Inicjowanie badań naukowych i analiz eksperckich w zakresie zarządzania ryzykiem powodziowym w warunkach niepewności, jego celem szczegółowym jest: Wdrażanie i zwiększanie skuteczności analiz popowodziowych, celem głównym: Poprawa systemu zarządzania ryzykiem powodziowym. Przyjęto priorytet realizacji 5 (najwyższy), zaplanowano koszty w kwocie 1 714 285,71 zł oraz czas realizacji: od 1.01.2022 do 30.12.2028 r.

Wody Polskie udostępniły także interaktywną Mapę działań (wejście na stronie https://stoppowodzi.pl/projekty-apzrp/ przyciskiem w dolnej części ekranu). W ukazano na niej w obszarze ziemi kłodzkiej: cztery obecnie budowane zbiorniki, odcinki koryt w dolinach rzek (o których mówią zapisy w poz. 193, 194,195) oraz inwestycje „inne” (przy ujściu Białej Lądeckiej do Nysy Kłodzkiej i koło Kudowy Zdrój).

Treść załączników i mapy pozwala stwierdzić, że Planu Zarządzania Ryzykiem Powodziowym zniknęły zapisy dotyczące wspomnianych na wstępie pięciu zbiorników przeciwpowodziowych, obecnych od ponad ćwierćwiecza w różnych dokumentach strategicznych i planistycznych, od krajowych po gminne. Trudno stwierdzić, jak do tego doszło – czy zamierzenia Wód Polskich zastopował pan Minister Marek Gróbarczyk oświadczeniem wydanym po spotkaniu z przedstawicielką Banku Światowego w Międzylesiu i opublikowanym 21 maja 2019 r. czy też siłą sprawczą było nasze uporczywe przypominanie Wodom Polskim tej wypowiedzi, co czyniliśmy przy wszystkich nadarzających się okazjach, oraz nasze pismo ze stycznia 2020 r. skierowane do ministerstwa, na które nie dostaliśmy odpowiedzi. Faktem jest, że zamiar budowy tych zbiorników został oficjalnie zarzucony.

Podczas „wrocławskich” konsultacji przeprowadzonych online 28 kwietnia br. decydenci z Wód Polskich i wykonawcy aPZRP zostali kilkukrotnie zapytani: czy z PZRP zostaną wykreślone zbiorniki „Goszów”, „Bolesławów”, „Nagodzice”, „Sarny”, „Tłumaczów”? czy są rozważane inne lokalizacje? Odpowiedzi udzielane przez „kierownik Regionu Wodnego Środkowej Odry z ramienia wykonawcy” Borysa Bednarka i dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu Mariusza Przybylskiego brzmiały: na liście działań nie ma zaplanowanych nowych zbiorników w obszarze Kotliny Kłodzkiej (…), nie ma takich planów (…) nie są rozważane inne lokalizacje. [Zapis audio tych wypowiedzi – w posiadaniu FZK].

I żylibyśmy z tą pokrzepiającą wieścią gdyby nie stanowisko Wód Polskich, które poznaliśmy podczas konsultacji „nyskich” 6 maja. Cytujemy je poniżej (wraz z treścią prezentowanych slajdów). 

Dyrektor Marek Przybylski na początku spotkania wypowiedział się nt. budowanych zbiorników „Boboszów”, „Roztoki”, „Krosnowice”, „Szalejów” oraz zagrożenia powodziowego na Ziemi Kłodzkiej, któremu podlegają mieszkańcy tego terenu, ale też ludność zamieszkująca „poniżej” …

(…) [budowane zbiorniki będą] miały również wpływ na na tych mieszkańców którzy mieszkają poniżej. No i między innymi te konsultacje społeczne i wiele innych, tak?, … przybliżają Państwu skomplikowane, właśnie, problemy, które, z którymi musimy się mierzyć w terenie, tak, żeby jakoś wypośrodkować i żeby osiągnąć kompromis, który który służyłby wszystkim. Bardzo liczę, że te suche zbiorniki, które są budowane i po ich ukończeniu mieszkańcy przekonają się do nich, że nie, nie jest to … taka straszna budowla przeszkadzająca … widokowo ale i … przyrodniczo, i być może kiedyś, tak?, wrócimy do koncepcji innych zbiorników, aczkolwiek na tę chwilę nie ma tego tematu i staramy się to zrobić … w inny sposób poprzez budowę mniejszych zbiorników, ochronę bierną, budowę zapór przeciwrumowiskowych, tak, ale również umacniania wałów czy odnowienia tych wałów. Myślę, że te prezentacje, które dzisiaj będą przedstawione również Państwu pomogą przybliżyć specyfikę działania, właśnie, na terenie Kotliny Kłodzkiej, ale jak już tu podkreślali moi przedmówcy, bardzo liczymy na Państwa udział, Państwa pytania, tak?, które również nam pomogą rozwiązywać te te problemy, które zaistnieją w terenie. (…)

W drugiej części spotkania, podczas prezentacji nt. metodyki opracowywania aPZRP i zaplanowanych działań w zlewni Środkowej Odry,pan Borys Bednarek odnotował wśród „Działań dodatkowych” zadanie pod nazwą: Opracowanie wielowariantowej koncepcji zabezpieczenia przeciwpowodziowego Kotliny Kłodzkiej. Do tego wątku wracał kilkukrotnie.

Na jednym z kolejnych slajdów przedstawił szczegóły tego zadania (znane nam z załącznika nr 1):

Przedstawiając później „Działania redukujące ryzyko powodziowe na obszarach problemowych” obszarowi Ziemi Kłodzkiej poświęcił trzy slajdy i następujący komentarz:

[…] Teraz kilka słów na temat …obszaru problemowego, który został zidentyfikowany w górnej części Nysy Kłodzkiej, to jest zlewnia Nysy Kłodzkiej … [słowo niewyraźnie] do miasta Bardo. W oparciu o Mapy Zagrożenia Ryzyka Powodziowegozidentyfikowano prawiedwa miliardy dziewięćsetmilionów złotych strat w przypadku przejścia fali powodziowej o prawdopodobieństwie jednego procenta, czyli to jest przejście faliraz na na sto lat, tak potocznie mówiąc,a drugim ważnym wskaźnikiem, który jest wyznaczany jakojako średnioroczne straty powodziowe,wskaźnik ten obejmuje trzy prawdopodobieństwa, czyli uwzględnia właśnie te scenariuszez trzechz trzech typów powodzi, czyli on ….tepowodzie niskie,których wystąpienie jest niskie, raz na pięćset lat, średnie raz na sto lat ite, które występują częściej, raz na dziesięć lat. Stąd jest liczona taka średniawartość jednorocznych strat powodziowych na poziomie stu siedemdziesięciu ośmiu milionów dla tego obszaru, zostały wartości określone. 

Z treści slajdu wynika, że kwotę „potencjalnych strat powodziowych” z powodu powodzi występujących raz na sto lat wyliczono bardzo precyzyjnie: dwa miliardy osiemset dziewięćdziesiąt dziewięć milionów pięćset siedemdziesiąt tysięcy osiemset dwadzieścia jeden złotych.

Na slajdzie z listą działań zaplanowanych na obszarze Ziemi Kłodzkiej kierownik Bednarek podkreślił wytłuszczonym drukiem zadanie E_SO_004 Opracowanie wielowariantowej koncepcji zabezpieczenia przeciwpowodziowego Kotliny Kłodzkiej. Komentarz do tego (i kolejnego) slajdu brzmiał:

Zaznaczyć należy, że w tym obszarze problemowym realizowane są w tej chwilibudowy czterech suchych zbiorników przeciwpowodziowych orazinwestycje w trzechtrzech dolinachrzecznych, dolinie Nysy Kłodzkiej, Białej Lądeckiej, Bystrzycy Dusznickiej.Te działania są związane z ochroną bierną w obrębie w sumie dziewięciu miejscowości izwiązane są z odbudową, wzmocnieniem istniejącej infrastruktury przeciwpowodziowej. Jako działania uzupełniające w kolejnym cyklu należy jeszcze opracować wielowariantową koncepcję zabezpieczenia całego tego obszaru, gdyż 

w wyniku realizacji tych działań,o których mówiłem przed chwilą straty powodziowe, to zagrożenie powodziowe zrealizowane będzie, zredukowane będzie na poziomie trzydziestu procent, czyliproszę zwrócić uwagę, że jeszcze dodatkowo należywprowadzić kolejne działania tak, żeby ograniczyć te straty i poziom ryzyka powodziowego w obszarze właśnie górnej Nysy Kłodzkiej. Te stratysą tutajno prawie dziewięćset milionów są zredukowane, natomiast no bardzo duże jeszcze tutaj procent pozostaje tak dwa miliardy złotych tych strat, które są potencjalnie, właśniejeszcze mogą wystąpić w przypadku przejścia fali jednoprocentowej. (…)

W końcowej części spotkania, gdy decydenci i autorzy planów odpowiadali na pytania zadane na czacie, dyrektor Marek Przybylski musiał odnieść się do swojej wypowiedzi nt. zamiarów planowania nowych zbiorników na Ziemi Kłodzkiej:

Pytanie od Artura Kwaśniewskiego:    11:10 AM

Czy w przyszłym planowaniu zbiorników przeciwpowodziowych na Ziemi Kłodzkiej, które dziś zapowiedział Pan dyrektor Mariusz Przybylski, będą uczestniczyć – już na etapie studiów i analiz – niezależni naukowcy i eksperci (rzecznicy chronienia krajobrazu, dziedzictwa i przyrody), czy tylko pracownicy konsorcjum realizujący zlecenie Wód Polskich ?

Moderator Krzysztof Okrasiński: 

Tymczasem zwracam się do pana Mariusza Przybylskiego, DYREKTORA Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu. Panie dyrektorze, zwracam się do pana z pytaniem w imieniu jednego z uczestników naszego spotkania. Pytanie od uczestnika jest następujące: „Czy w przyszłym planowaniu zbiorników przeciwpowodziowych na Ziemi Kłodzkiej, które dziś zapowiedział Pan dyrektor Mariusz Przybylski, będą uczestniczyć – już na etapie studiów i analiz – niezależni naukowcy i eksperci … [pomija treść zawartą w nawiasie: „rzecznicy chronienia krajobrazu, dziedzictwa i przyrody”!], czy tylko pracownicy konsorcjum realizujący zlecenie Wód Polskich ?”. O !. Pytanie w zasadzie jest oczywistą odpowiedzią ale panie dyrektorze proszę o …odniesienie się do tego zagadnienia.

Marek Przybylski: 

To znaczy, cieszę się, że ta … ten briefing prasowy był nagrywany, tak?, bo ja nie zapowiedziałem budowy zbiorników … przeciwpowodziowych na Ziemi Kłodzkiej. Założyłem jedynie tezę, tak?, że cztery obecne, które są budowane, … jak zostaną ukończone najpóźniej w dwa tysiące dwudziestym trzecim roku, jak mieszkańcy okoliczni, ale i .. każdy inny, kto będzie chciał zobaczyć, zobaczą jak to się wkomponowało w przyrodę, jak obrosło roślinnością, tak?, tobyć może … mieszkańcy, którzy protestowali … na wiosnę dwa tysiące … dziewiętnaście, osiemnaście … tak?, i odstąpiliśmy od budowy dalszych zbiorników, przekonają się i nastąpi … ich projektowanie, tak? I założyłem tylko taką tezę [śmiech], nie zapowiedziałem, że będą budowane, .. tym bardziej, że jeśli by już miało coś takiego się zadziać, to będzie w tej następnej perspektywie … planistycznej czyli po … dwa tysiące dwudziestym … ósmym roku. Ale … to oczywiście musi się odbyć już oddolnie, tak?, bo skoro mieszkańcy nie chcieli u siebie zbiorników odstąpiliśmy od tego i nie ma tematu. 

Zwróćmy uwagę na frazę „i odstąpiliśmy od budowy dalszych zbiorników”. Albo te słowa są  przyznaniem się Wód Polskich do kłamstwa sprzed dwóch lat (w kwietniu 2019 r. p. Malarski i jego zwierzchnicy twierdzili, że żadne nowe zbiorniki nie są projektowane), albo świadczą o niewiedzy dyrektora Przybylskiego (wydaje się, że pan dyrektor udał się na spotkanie konsultacyjne dotyczące Ziemi Kłodzkiej nie zapoznawszy się z okolicznościami „anty-zbiornikowych” protestów społecznych, najgłośniejszych w całym dorzeczu Środkowej Odry w ostatnim ćwierćwieczu; albo i półwieczu? nie jest przy tym pewny, czy było to dwa czy trzy lata temu).

Podczas konsultacji „wrocławskich” i „nyskich” usłyszeliśmy wiele innych wypowiedzi zasługujących na zacytowanie, np. o braku współpracy między Wodami Polskimi i Lasami Państwowymi, o sposobie rozumienia roli „niezależnych ekspertów” przez Wody Polskie, o nieznajomości pojęcia „retencja krajobrazowa” wśród decydentów od suszy i powodzi.

Podsumowując: w najbliższych sześciu latach Wody Polskie nie zbudują żadnych nowych zbiorników przeciwpowodziowych na Ziemi Kłodzkiej, ale wydadzą prawie 2 miliony złotych, żeby jakieś zbiorniki zaplanować z myślą o kolejnej „sześciolatce”. Groźba inwestycji skutkujących wysiedleniami oraz zniszczeniem krajobrazu, zabytków i przyrody została jedynie odsunięta. 

Ziemia kłodzka bez nowych zbiorników!

Rząd ostatecznie porzucił kontrowersyjne plany budowy nowych zbiorników przeciwpowodziowych na ziemi kłodzkiej, po trwających od początku 2019 r. protestach i krytyce pierwotnej koncepcji.

Tak wynika z opublikowanego 23 grudnia 2020 r. projektu aktualizacji planów przeciwpowodziowych dla całego kraju. Uwzględniono w nim ponad 1.100 planowanych i trwających działań podejmowanych przez Wody Polskie w ramach programu Stop Powodzi.

Nie ma wśród nich żadnego z suchych zbiorników retencyjnych, jakie na początku 2019 r. rekomendowano do realizacji.

Powstrzymanie tych szalonych planów to sukces wszystkich zaangażowanych w krytykę koncepcji firmy Sweco na zlecenie Wód Polskich. Jeszcze w czerwcu br. konsultanci firmy Sweco dopuszczali możliwość budowy takich zbiorników w nowych lokalizacjach. Realizacja proponowanych dziewięciu nowych polderów zalewowych oznaczałaby likwidację wielu wsi i bezpowrotne zniszczenie krajobrazu kulturowego i przyrody ziemi kłodzkiej.

W projekcie aktualizacji planów przeciwpowodziowych uwzględniono cztery takie zbiorniki, których realizacja na ziemi kłodzkiej trwa od kilku lat. W planie są też działania remontowe istniejącej infrastruktury mającej zmniejszyć ryzyko powodzi w dolinie rzek Białej Lądeckiej, Morawki, Bystrzycy Dusznickiej i Kamiennego Potoku.

Ministerstwo Infrastruktury zaplanowało konsultacje społeczne zaktualizowanych planów. Forum Ziemi Kłodzkiej wystąpi do Wód Polskich z pytaniami o szczegóły inwestycji.

Wciąż brak konkretów ze strony Wód Polskich

We wtorek 8 grudnia 2020 r. odbyła się „3. Ogólnopolska konferencja Stop powodzi” zorganizowana online przez Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie na temat „Dorzecza. Bezpieczeństwo. Plany”.

Konferencja miała dobitnie zamanifestować ukończenie prac nad aktualizacją Planów Zarządzania Ryzykiem Powodziowym i, zgodnie z tytułem, posłużyć do zaprezentowania planów działania.

Jakie inwestycje hydrotechniczne zaplanowano i czy w planach dalej są wielkie zbiorniki retencyjne na ziemi kłodzkiej – nie dowiedzieliśmy się.

O planach była mowa, ale językiem wykresów, diagramów, statystyk. Przedstawiono typologię zagrożeń powodziowych i obszary szczególnie narażone, klasyfikację działań ochronnych, ich liczbę i udział poszczególnych działań w skali wszystkich działał w obrębie dorzeczy i koszt tych działań.

Dla obszaru Dorzecza Środkowej Odry – obejmującego też ziemię kłodzką – wymieniono jedynie zbiornik wodny Rzymówka, położony na rzece Kaczawie i niezwiązany z żadnymi tzw. obszarami problemowymi. Natomiast planowane inwestycje na ziemi kłodzkiej uznanej za największy obszar problemowy w dorzeczy Odry przemilczano. Jednocześnie ziemia kłodzka pojawiała się w wypowiedziach decydentów i prelegentów jako obszar o szczególnym znaczeniu dla ochrony przeciwpowodziowej dorzecza Odry.

I ta konferencja, i dwie poprzednie (czerwiec 2020, listopad 2020) to działania towarzyszące opracowywaniu aktualizacji Planów Zarządzania Ryzykiem Powodziowym (aPZRP) dla obszaru całej Polski. W tym dokumencie Wody Polskie poinformują, czy i gdzie na ziemi kłodzkiej powstaną wielkie zbiorniki przeciwpowodziowe, czy i gdzie dojdzie do wywłaszczeń, wysiedleni, burzenia obiektów zabytkowych i nieodwracalnych zniszczeń kłodzkiego krajobrazu.

Podczas konferencji można było zadawać pytania na czacie, jak również wysyłać je na adres mailowy do 13 grudnia. Odpowiedzi udzielane przez moderatora czatu na pytania kłopotliwe były jak zwykle ogólnikowe.

Uczestniczący w konferencji przedstawiciele Forum Ziemi Kłodzkiej (w składzie czteroosobowym) zadali na czacie tylko kilka pytań, decydując się na wysłanie większości drogą mailową – aby mieć pewność, że dostaniemy odpowiedź (na pytania zadane podczas konferencji czerwcowej odpowiedzi przyszły po miesiącu, ale przyszły).

Aktualizację PZRP wykonało konsorcjum trzech firm: ARCADIS Sp. z o.o. – Lider Konsorcjum z Warszawy, Sweco Consulting Sp. z o.o. z Poznania (poznaliśmy jej specjalistów wiosną w 2019 r.) i DHI Polska Sp. z o.o. z Warszawy. Kwota zamówienia: prawie 50 milionów złotych (dokładnie 48 769 500,00 zł).

Słuchając wystąpień można było odnieść wrażenie, że konferencja służy do wykazania ponad wszelką wątpliwość niezbędności budowy – bez względu na koszty – wielkich zbiorników przeciwpowodziowych, które zostały przedstawione jako zaplanowane przez jakoby wybitnych specjalistów w oparciu o bardzo naukowe i skomplikowane analizy wielokryterialne.

W rzeczywistości wykorzystano metody firmy SWECO znanej nam z opracowania odrzuconego przez Wody Polskie na skutek protestów mieszkańców ziemi kłodzkiej.

Listę nowych inwestycji, tym samym plan szykowanych wywłaszczeń i wysiedleń, poznamy dopiero podczas „konsultacji społecznych”. Według informacji sprzed kilku tygodni, konsultowanie ma zacząć się 22 grudnia i potrwać pół roku.

Na wtorkowej konferencji żadna konkretna data upublicznienia planów nie została podana, wspomniano o końcu grudnia. Nie wyjaśniono, dlaczego już plany nie zostały przedstawione wszystkim zainteresowanym.

Miejmy świadomość, że spotkanie konsultacyjne dotyczące ziemi kłodzkiej będzie tylko jedno – przedstawicielka ministerstwa zapowiedziała, że zostanie ono zorganizowane we Wrocławiu (na sali i przez Internet) albo przeprowadzone tylko online. Nie będzie można tak jak w 2019 roku stanąć w kilkadziesiąt osób twarzą w twarz z decydentami Wód Polskich i ich wykonawcami. Będziemy zadawać pytania i zgłaszać uwagi na czacie i otrzymywać gładkie, wymijające odpowiedzi.  

Oto nasze pytania i odpowiedzi decydentów z wtorku:

Nasze pytanie: Czy ziemia kłodzka jest obszarem problemowym, obszarem pilnej interwencji?

Odpowiedź: Tak, Kotlina Kłodzka została wyznaczona jako Obszar Problemowy wymagający realizacji działań redukujących ryzyko powodziowe.

Nasze pytanie: Czy mówiąc „środowisko” (wymagające rozpoznania przez planowaniem inwestycji ingerujących i niszczących stan obecny) projektanci i inwestor mają na myśli tylko środowisko przyrodnicze? Co ze środowiskiem kulturowym – zabytkami i krajobrazami, które będą zniszczone zaplanowanymi inwestycjami hydrotechnicznymi?

Odpowiedź: Rekomendujemy o zapoznanie się ze wskazanymi w projekcie PZRP działaniami

Nasz komentarz: To jest wymijająca odpowiedź na pyt. o środowiska. Pytam o metodykę, a nie o rezultaty planistyczne. Metodyka została przygotowana i jest stosowana

Odpowiedź: Zgodnie z ustawą z dnia 3 października 2008r. o udostępnianiu informacji o środowisko i jego ochronie, udziale społeczeństwa o ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko dla projektów planów zostaną opracowane prognozy oddziaływania na środowisko, gdzie zgodnie z ustawą zostaną określone przewidywane oddziaływania na zabytki i dobra materialne. W samych projektach planów kwestie zabytków i dóbr kultury zostały uwzględnione w analizach ekonomicznych

i jeszcze jedna odpowiedź: Dziedzictwo kulturowe uwzględniane jest przede wszystkim na etapie analizy rozkładu ryzyka przestrzennego, prowadzącego do wyłonienia obszarów problemowych, na których skupiono analizy w ramach aPZRP. Ochrona dziedzictwa kulturowego jest także elementem monitoringu wdrożenia planów i ten element także był oceniany w ramach oceny postępów wdrożenia pierwszych PZRP.

Nasz komentarz i pytanie: Z odpowiedzi Moderatora na pytanie dot. środowiska kulturowego wynika, że krajobrazy i zabytki niszczonego inwestycjami hydrotechnicznymi nie zostały w analizach uwzględnione. Dlaczego tego Państwo nie napiszecie wprost. Przecież PGW WP głoszą transparentność działań.

Brak odpowiedzi Moderatora

Nasze pytanie: W określeniu działań W1″miękkich” łączących działania nietechniczne i techniczne znajdują się zbiorniki suche, w działaniach W2 „twardych”- zbiorniki wielofunkcyjne. To kryterium” łagodzi” oddziaływanie zbiornika suchego jako nieinwazyjnego- nie twardego oddziaływania. To niebezpieczny, nierzetelny błąd metodologiczny. Zbiorniki suche powinny być wymieniane w p.W2-po stronie działań twardych, inwazyjnych.

Odpowiedzi brak

Nasze pytanie: Skoro biorą Państwo pod uwagę opinie ekspertów, wezmą Państwo opinie przedstawione na konferencji , która odbyła się na Politechnice Wrocławskiej w zeszłym roku, odnośnie ziemi kłodzkiej?

Odpowiedź nie została udzielona, chyba, żeby uznać za odpowiedź powtarzany co chwilę przez moderatora wpis: Nie na wszystkie pytania jesteśmy w stanie na bieżąco odpowiadać na czacie – prosimy o przesyłanie pytań na maila wskazanego w zaproszeniu
@: pytania.stoppowodzi@wide-vision.pl

Nasze pytanie: Kiedy będzie można wejrzeć w zapisy ePZRP?

Odpowiedzi brak

A oto lista pytań, które wysłaliśmy lub w najbliższym czasie wyślemy Wodom Polskim i autorom aPZRP.

  • Czy w trakcie sporządzania studiów, analiz i koncepcji w aPZRP dla terenu ziemi kłodzkiej autorzy uwzględnili protesty społeczne z wiosny 2019 r. przeciwko budowie dużych zbiorników przeciwpowodziowych – przeciw wysiedleniom i zniszczeniom środowiska kulturowego, przyrodniczego, krajobrazu – oraz deklarację Ministra Marka Gróbarczyka z maja 2019, że takie zbiorniki nigdy nie powstaną ?
  • Czy do Wód Polskich trafiło wreszcie pismo ze stycznia 2020 r. wystosowane przez Forum Ziemi Kłodzkiej i przedstawicieli sołectw ziemi kłodzkich do Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej w sprawie wykreślenia z planów krajowych wielkich zbiorników przeciwpowodziowych o destrukcyjnym wpływie na środowisko społeczne, kulturowe, przyrodnicze i krajobraz? Pan Minister w maju 2019 zapewniał publicznie, że takie zbiorniki nie powstaną. Wg informacji telefonicznej uzyskanej w ministerstwie w marcu br. nasze pismo miało trafić do Wód Polskich. Do tej pory nie otrzymaliśmy na nie odpowiedzi.
  • Jaki jest program prowadzenia konsultacji społecznych w sprawie aPZRP ? Czy społeczeństwo pozna te plany już 22 grudnia i będzie mogło zareagować na ich zapisy? Czy może będzie jak w 2019 roku: najpierw konsultacje z wybranymi ekspertami od hydrotechniki, potem ekologami, potem z samorządami i nielicznymi organizacjami społecznymi i dopiero jedna z organizacji zaalarmowała mieszkańców.
  • Czy wskazane lokalizacje inwestycji hydrotechnicznych uwzględniały wartość środowiska kulturowego, które zostanie bezpowrotnie zniszczone w trakcie tych inwestycji?
  • Bardzo proszę o zwięzłą i jednoznaczną odpowiedź na następujące pytanie: czy przy prowadzeniu analiz była uwzględniana wartość środowiska kulturowego NISZCZONEGO w wyniku zaplanowanych inwestycji hydrotechnicznych? Jeśli tak – według jakich kryteriów wyliczano wartość zabytkowych elementów krajobrazu kulturowego? Jeśli nie – dlaczego nie uwzględniliście tego postulatu z konferencji 23.06.2020 korygując metodykę opracowania (przecież taki był cel „konferencyjnego” prezentowania jej założeń).
  • Czy analiza, którą Państwo przeprowadziliście uwzględniła wartość materialną dziedzictwa kulturowego, które będzie zniszczone w wyniku zaplanowanych wielkich zbiorników przeciwpowodziowych? Zabytki i krajobrazy kulturowe to atraktory turystyczne, regiony i miejscowości na nich zarabiają. Czy ktoś policzył straty dla gospodarki turystycznej?
  • Na jakich danych zostały oparte analizy, które są podstawą planowania inwestycji hydrotechnicznych? Czy autorzy sprawdzali w terenie np. ilość gospodarstw agroturystycznych, które mają być zniszczone w wyniku inwestycji?
  • Jakie konkretne działania nietechniczne zostały przewidziane dla obszaru ziemi kłodzkiej w ramach realizacji szczegółowych zadań ochrony przeciw powodzi i suszy? Gdzie będą one zlokalizowane i jaka jest ich skala przestrzenna)? Jeśli plany są już gotowe – nic nie stoi na przeszkodzie, żeby jak najszybciej udzielić takiej odpowiedzi.
  • Jak ma się polityka Wód Polskich odnośnie ochrony przeciwpowodziowej do polityki Lasów Państwowych, które w ostatnich latach kilkukrotnie zwiększyły wycinkę lasów górskich i osłabiają tym samym ich zdolność retencyjną? Czy Wody Polskie będą ściśle współpracować z Lasami Państwowymi w celu odmiennego traktowania lasów górskich? O ochronie gruntów leśnych mówi np. sprawozdanie z konferencji z 17.10 br.
  • Pytanie skierowane do przedstawicieli Wód Polskich: dlaczego nie rozpoczęto jeszcze naprawy zabezpieczeń przeciwpowodziowych na terenie Lądka Zdroju, Stronia Śląskiego, Dusznik Zdroju i innych miast powiatu kłodzkiego? – zakres tych prac był konsultowany jesienią 2019 r.
  • W czerwcu tego roku po intensywnych opadach deszczu doszło w Kłodzku do podtopień, które nie były spowodowane przez rzeką, ale przez powierzchniowy spływ wód deszczowych z ulic, placów, podwórzy. Jakie konkretne działania zostały zaplanowane, żeby zwiększyć retencyjność terenu miejskiego, żeby takie sytuacje nie powtórzyły się?
  • Czy autorzy aPZRP brali pod uwagę sprzeciw samorządów wobec inwestycji hydrotechnicznych destrukcyjnych dla lokalnego społeczeństwa, przyrody i zabytków? Taki sprzeciw wyrażały kilkukrotnie m.in. władze gminy Stronie Śląskie w powiecie kłodzkim.
  • Czy planując aktualizację Planów Zarz. Ryzykiem Powodziowym autorzy uwzględnili zapisy w obowiązujących obecnie i realizowanych miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego, w których dopuszczono jedynie budowę niewielkich zbiorników nie kolidujących z zabudową i mieszkańcami, albo w nie dopuszczono budowy takich zbiorników z uwagi na istnienie tam licznych domostw i miejsc pracy?
  • Czy autorzy Planów Zarz. Ryzykiem Powodziowym wyciągnęli naukę z protestów społeczności ziemi kłodzkiej, organizacji i naukowców w 2019 r. przeciw planowanym wysiedleniom ponad 1200 stałych mieszkańców (nie licząc osób zamieszkujących tam czasowo)? Protesty wywołało opracowanie, w którym przedstawiono zamierzenia budowlane dla kilkunastu nowych zbiorników przeciwpowodziowych.
  • Jakie konkretnie działania legislacyjne są planowane w zakresie wytycznych planistycznych, mających odsunąć ludzi od powodzi? [„odsunięcie ludzi od powodzi” to jedno z głównych założeń aPZRP].
  • Czy i gdzie można zapoznać się z wynikami ankiet z czerwca br.? [chodzi o ankiety wysłane do samorządów w sprawie podjętych planów i działań przeciwpowodziowych]
  • Jakie konkretne działania legislacyjne są planowane w zakresie wytycznych planistycznych, mających odsunąć ludzi od powodzi?
  • Czy i gdzie można zapoznać się z wynikami ankiet z czerwca br.?

Każdy może zgłaszać pytania do Wód Polskich do 13 grudnia na adres mailowy: pytania.stoppowodzi@wide-vision.pl

Rząd nie zrezygnował z planowania wysiedleń na ziemi kłodzkiej

Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie wciąż pracuje nad planami budowy wielkich zbiorników retencyjnych na ziemi kłodzkiej i ignoruje stanowczy społeczny sprzeciw wyrażony wiosną 2019 r. wobec planowanej tego typu inwestycji.

O zamiarze budowy nowych zbiorników – bez względu na koszty społeczne i środowiskowe – świadczą wypowiedzi podczas zorganizowanej przez PGW WP a przeprowadzonej online 23 czerwca 2020 r. konferencji Stop Powodzi.

Podczas konferencji dr ekonomii Łukasz Trojnarski, pracownik firmy Sweco pracującej jako konsultant przy projekcie, powiedział, że Wody Polskie szukają miejsc pod budowę kolejnych zbiorników.

“Mając na uwadze chęć ochrony całej strefy zalewu przed skutkami powodzi, należy w jakichś najbardziej do tego dogodnych lokalizacjach zlokalizować poldery czy inne obiekty ochrony przeciwpowodziowej” – powiedział Trojnarski. “Podejmujemy wszelkie możliwe działania, aby zlokalizować te miejsca, które są najbardziej dogodne do lokalizacji obiektów retencyjnych i innych obiektów przeciwpowodziowych”.

PGW WP, jedna z instytucji Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, od stycznia do kwietnia 2019 r. forsowało projekt budowy dziewięciu ogromnych zbiorników przeciwpowodziowych, opracowany przez projektantów z firmy Sweco Consulting. Koncepcja przewidywała wysiedlenie prawie 1.200 osób, likwidację kilkunastu wsi lub ich części, dopuszczając nieodwracalne zniszczenia krajobrazu, zabytków i przyrody.

Wg zarzuconej koncepcji z 2019 r. widoczny na zdjęciu zabytkowy park przy Zamku Sarny, z 10 pomnikami przyrody, miał zostać wycięty pod budowę polderu zalewowego.

Na skutek protestów społecznych i skarg słanych do Banku Światowego finansującego prace przeciwpowodziowe w dorzeczu Odry, Wody Polskie oficjalnie odcięły się od koncepcji firmy Sweco a minister Marek Gróbarczyk orzekł, że w miejscach kolizyjnych – destrukcyjnych dla ludzi, zabytków i przyrody – żadne zbiorniki nie powstaną.

Trojnarski stwierdził jednak podczas konferencji online 23 czerwca br., że zbiorniki są wciąż planowane a inwestor dopuszcza likwidację unikalnych walorów krajobrazowych i turystycznych ziemi kłodzkiej. Tematem konferencji Stop Powodzi była metodyka aktualizowania Planów Zarządzania Ryzykiem Powodziowym – dokumentów, które jeszcze w tym roku w nieodwołalny sposób przesądzą o lokalizacji nowych zbiorników.

Konsultant kwestionował negatywne aspekty budowy zbiorników.

“Jest kwestią sporną, czy krajobraz w przypadku polderu jest istotnie zaburzony” – powiedział Trojnarski, dodając, że zniszczenie krajobrazu górskiego jest uzasadnionym kosztem ochrony “miejscowości położonych w dół rzeki.”

Jak wygląda krajobraz i jaka jest uciążliwość budowy takiego zbiornika można zobaczyć na przykładzie budowanego polderu w Szalejowie Górnym na facebookowym profilu Życie w cieniu zapory. Widać na nim całkowite zniszczenie roślinności i obiektów kultury oraz naruszenie domostw doliny Bystrzycy Dusznickiej poniżej uzdrowiska Polanica-Zdrój i trwającą latami uciążliwą dla mieszkańców budowę, większą w skali niż budowa autostrady.

Trojnarski dodał, że konsultant Wód Polskich przy wyborze lokalizacji kolejnych polderów nie będzie unikał ich kolizji ze społeczeństwem, choć będzie “starał się minimalizować potencjalne przesiedlenia lokalnej społeczności”.

“Inaczej tego się już nie da przeprowadzić, ponieważ trudno jest przy obecnym stopniu zurbanizowania znaleźć lokalizacje, które byłyby – biorąc pod uwagę naturalne ukształtowanie terenu – predysponowane do ochrony obszarów problemowych bez jakichkolwiek kolizji” – powiedział Trojnarski.

Przekonywał, że wprawdzie powstanie zbiorników będzie niosło ze sobą negatywne konsekwencje dla społeczności lokalnej, ale pojawią się ewentualne korzyści dla miejscowości w dole zlewni.

Zlecenie Wód Polskich na przeprowadzenie przeglądu i sporządzenie projektów aktualizacji Planów Zarządzania Ryzykiem Powodziowym oraz przeprowadzenie działań informacyjno-promocyjnych Projektu trafiło w ręce konsorcjum firm Arcadis, DHI Polska i Sweco Consulting.

Przygotowana przez Sweco koncepcja budowy kolejnych dziewięciu polderów zalewowych spotkała się w 2019 r. nie tylko ze społecznym oburzeniem ale też z odrzuceniem przez same Wody Polskie, które je wtedy zleciły. Podczas burzliwego spotkania z przedstawicielami społeczności ziemi kłodzkiej 17 maja 2019 r. wiceprezes Wód Polskich Krzysztof Woś powiedział wręcz, że tamta koncepcja jest przykładem negatywnym i pokazuje, jak inwestycji nie prowadzić.

Podczas debaty zorganizowanej przez Forum Ziemi Kłodzkiej 27 maja 2019 r. przedstawiciel Wód Polskich Wojciech Skowyrski, zastępca dyrektora ds. ochrony przeciwpowodziowej i suszy w Krajowym Zarządzie Gospodarki Wodnej, zadeklarował, że na skutek protestów mieszkańców, naukowców i organizacji pozarządowych dalsze analizy budowy kolejnych zbiorników retencyjnych na ziemi kłodzkiej zostały zarzucone.

Tymczasem najnowsze wypowiedzi projektantów wynajętych przez Wody Polskie to kolejna akcja planowania nowych zbiorników na ziemi kłodzkiej – tym razem pod szyldem aktualizacji Planów Zarządzania Ryzykiem Powodziowym. 

Padły zapowiedzi celów i uświęcających je środków. W dążeniu do poszukiwania retencji przeszkodą nie będą ani wysiedlenia ludzi i burzenie całych wsi, ani niepowetowana utrata części dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego oraz krajobrazu.

Przedstawiciel Sweco Trojnarski zapewniał, że zniszczenia zabytków i krajobrazu będące skutkiem inwestycji hydrotechnicznych są uwzględniane w metodyce przygotowania aktualizacji planów – ale treści prezentowane na slajdach tego nie potwierdzają.

Dla autorów metodyki liczy się tylko dziedzictwo teoretycznie chronione poniżej zapory – liczone na sztuki, oceniane wg liczby zabytków na kilometr kwadratowy – a nie dziedzictwo faktycznie niszczone na ziemi kłodzkiej.

Jednocześnie wybudowana infrastruktura nie ochroni przed podtopieniami takimi, jakie widać w czerwcu 2020 r.

Trojnarski przytoczył groteskowy argument, jakoby turyści chętniej w przyszłości wybierali tereny z inwestycjami hydrotechnicznymi, bo nie będą bali się powodzi. W rzeczywistości turyści będą stronili od miejsc ze zniszczonymi przez Wody Polskie przyrodą i krajobrazem.

Rok temu pisaliśmy: “Z ogromną nieufnością podchodzimy do oświadczeń PGW Wody Polskie z zapewnieniami, że nowe zbiorniki przeciwpowodziowe na ziemi kłodzkiej nie powstaną”.

Jak się okazuje, nasza nieufność była ze wszech miar uzasadniona.

Relacja z konsultacji Wód Polskich w Stroniu Śląskim

W poniedziałek 25 listopada 2019 r. w Stroniu Śląskim odbyło się czwarte spotkanie konsultacyjne przedstawicieli PGW Wody Polskie z mieszkańcami i samorządowcami powiatu kłodzkiego w ramach programu „Stop powodzi na Ziemi Kłodzkiej”.

O godz. 17.00 w sali bankietowej Dworku Galosa znalazło się ponad 60 osób, a więc (zdaniem organizatorów) znacznie więcej, niż podczas wcześniejszych spotkań z ludnością zamieszkującą dorzecze Bystrzycy Dusznickiej (w Dusznikach Zdroju,  Polanicy i  Szczytnej). Konsultacje dotyczyły koncepcji zabezpieczeń przeciwpowodziowych w obrębie miasta Stronie Śląskie. Spotkanie było protokołowane przez organizatorów, ale też rejestrowane, na prośbę burmistrza, przez kamerzystę TV Sudeckiej.

Gdy w pierwszej połowie tego roku Wody Polskie, dążąc do budowy dziewięciu wielkich polderów zalewowych na ziemi kłodzkiej, rozpoczęły „szerokie konsultacje społeczne” nie mieliśmy pewności, czy nasz głos będzie wysłuchany. Przez pierwsze trzy miesiące inwestor zamierzenie budowlane autorstwa firmy Sweco upubliczniał w zaciszu salek konferencyjnych i kierował do wyselekcjonowanego grona odbiorców (ekspertów, ekologów, lokalnych samorządowców, nielicznych organizacji pozarządowych z ziemi kłodzkiej).

Aż do 17 maja (spotkanie z przedstawicielką Banku Światowego w Międzylesiu) większość uczestników „spotkań informacyjnych” miała poczucie, że rzeczywiste intencje i plany Wód Polskich pozostają ukryte. Po wybuchu protestów społecznych Wody Polskie stopniowo odwołały swoje zamierzenie.

Obecnie podczas trwających konsultacji społecznych programu „Stop powodzi na Ziemi Kłodzkiej” wydaje się, że Wody Polskie wyciągnęły naukę z wydarzeń wiosennych. Jeszcze podczas konsultacji założeń Programu Przeciwdziałania Skutkom Suszy we Wrocławiu 17 września br. na pytania i uwagi formułowane przez przedstawicieli strony społecznej (w tym członków Forum Ziemi Kłodzkiej) Wody Polskie odpowiadały wymijająco lub wcale. W Stroniu Śląskim podczas spotkania trwającego ponad 2 godziny prezentacje zajęły ok. 25 minut (przedstawiono konsultowany zakres działań w skali ziemi kłodzkiej i w samym Stroniu Śląskim). Pozostały czas został wykorzystany na dyskusje, chwilami dość burzliwe. Należy zauważyć, że koncepcja projektowa w postaci planów i zdjęć została kilka dni wcześniej umieszczona stronie internetowej Wód Polskich, a kilka kompletów wydrukowanych tychże planów i fotografii zostało wyłożonych przed spotkaniem.

Oto lista (w porządku tematycznym) pytań i uwag formułowanych przez stronę społeczną oraz zapis odpowiedzi udzielonych przez przedstawicieli Wód Polskich, m.in. dyrektora Mariusza Przybylskiego, specjalistę od budowli hydrotechnicznych Krzysztofa Kitowskiego. Pytania i odpowiedzi zostały przytoczone z pamięci z zachowaniem istoty ich treści.

– Projekt obejmuje tylko obszar miasta, zakłada zmodernizowania istniejących już umocnień brzegów, a zagrożone powodzią są także wiejskie tereny gminy Stronie Śląskie – wody potoków Kleśnica, Kamienica, Janówka – i to tam rodzą się zagrożenia powodziowe dla miasta (np. drzewa wyrwane  z korzeniami w Gierałtowie spowodują zniszczenia w mieście). Dlaczego pominięto te obszary? Na terenie gminy (np. w Goszowie i Starym Gierałtowie) można wskazać kilka miejsc, które wymagają stosunkowo prostych interwencji. (Mieczysław Makarewicz prezes Towarzystwa Przyjaciół Doliny Białej Lądeckiej; także Krzysztof Soboń sołtys Str. Gierałtowa, Dariusz Chromiec burmistrz Stronia Śl.).

Odpowiedź WP: Wody Polskie muszą do 2022 r. zrealizować projekt, który pozwoli wykorzystać środki finansowe (wydać pieniądze) z pożyczki z Banku Światowego. Na terenie miasta można to zaprojektować i zrealizować sprawnie, na terenach wiejskich pojawiają się trudności (respektowanie sezonu lęgowego ptaków, uzgodnienia z RDOŚ, negocjacje w właścicielami gruntów). Wody Polskie zajmą się terenami wiejskimi w kolejnym etapie.

– Gdy szereg lat temu mieszkańcy wsi w dolinie Białej Lądeckiej apelowali do RZGW o wycięcie drzew zagrażających wywróceniem podczas powodzi usłyszeli, że muszą to zrobić na własny koszt. Pan Makarewicz stwierdził, że nikt tego nie będzie robił na własny koszt, poza tym nikt nie ma prawa wycinać drzew przy ciekach wodnych, których administratorem są Wody Polskie.

Przedstawiciele WP odpowiedzieli, że konieczne są zmiany w prawie, które pozwolą samorządom dbać o tereny nad wodą. Dyrektor RZGW powiedział: piszcie w tej sprawie, my naprawdę chcemy zmieniać prawo. Już powstały dwie nowelizacje ustaw, np. można wykopać dwa razy większy staw bez pozwolenia wodnoprawnego.

– Władze Stronia Śląskiego mają gotowy projekt rewitalizacji parku miejskiego zakładający udostępnienie brzegów rzeki – Wody Polskie powinny uwzględnić to w projekcie i działać
w porozumieniu z samorządem lokalnym. (D. Chromiec, który ponadto przekazał uwagi komisji infrastruktury oraz zaprosił do udziału w sesji rady miejskiej 29.11, godz. 10, poświęconej m.in. planom Wód Polskich).

Pan dyrektor RZGW stwierdził, że przyśle przedstawiciela WP na sesję Rady do Stronia. Zadeklarował, że projekt adaptacji parku zostanie uwzględniony.

– W zaprezentowanej koncepcji Wód Polskich rzeka została potraktowana jak kanał, a nie w sposób uwzględniający jej rekreacyjne funkcje; koncepcja nie przewiduje zejść do rzeki, np. przy terenach parkowych, ale też przy zabudowie (co jest potrzebne np. ze względów przeciwpożarowych); przy takim przedsięwzięciu konieczny jest udział architektów. (Borysław Zatoka, radny powiatowy)

Uwaga zostanie wzięta pod uwagę. Wody Polskie współpracują z architektami, a podobne wnioski – dotyczące małej architektury – zgłaszali już mieszkańcy Dusznik-Zdroju.

 – Wody Polskie nie doceniają wartości kulturowych koryt rzecznych i dawnej infrastruktury technicznej (m.in. z powodu tendencyjnej metodyki przyjętej do sporządzania Planów Zarządzania Ryzykiem Powodziowym). Konsultowana koncepcja dla Stronia Śląskiego zakłada wyburzenie zastawki i odcinka kanału, który jest pozostałością infrastruktury huty szkła i ma wartość zabytkową. Czy projektant zechce odstąpić od niszczenia tej budowli? Jej ocalenie i remont mogą być przecież wykorzystane przez Wody Polskie w celach PR-owskich, do budowania pozytywnego wizerunku firmy (Artur Kwaśniewski, FZK i PWr).

Projektant rozważy takie rozwiązania, które posłużyłyby ochronie obiektu. Zorientuje się, czy są na to środki finansowe. Podczas prac przy regulacji Odry też pojawia się problem zabytków hydrotechnicznych i Wody Polskie szukają wtedy rozwiązań kompromisowych.

– Czy inwestycja przewiduje naprawy mostów? W jakim zakresie?

Naprawiane będą podpory wymagające takich napraw. Dźwigary mostowe i nawierzchnia nie mogą wejść do programu prac.

Czy projekt – po uwzględnieniu dzisiejszych uwag i wniosków – będzie z mieszkańcami gminy Stronie Śląskie jeszcze konsultowany? Czy możemy domagać się przedstawienia nam projektu finalnego? Czy macie Państwo takie praktyki, jak konsultacje projektu finalnego? (A. Kwaśniewski).

Ponowne konsultowanie projektu nie jest standardem postępowania Wód Polskich. Ale jeśli jest takie oczekiwanie społeczne, projekt zostanie przedstawiony do konsultacji.

-Planowane prace to pierwsza poważna inwestycja związana z zabezpieczeniami powodziowymi na terenie gminy Stronie Śląskie od czasu powodzi w 1997 r. Naprawy nabrzeży są niezbędne, ale w szerszym zakresie, niż to przewiduje koncepcja – potrzebna jest budowa wałów chroniących ulicę Polną [na terenie Strachocina; wspomniał o tym już D. Chromiec], i nie trzeba tu już nic projektować, bo plany istnieją i spoczywają w szufladach. Ale istotne jest pytanie: co dalej? Jeśli zainwestujecie w miasta, a woda przyjdzie z gór, wszystko zniszczy. (Zbigniew Łopusiewicz, były burmistrz Stronia Śląskiego, przewodniczący rady powiatu).

Odpowiedź dyrektora RZGW -następnym etapem będzie opracowanie projektów dla terenów wiejskich. Na razie nie ma na to funduszy.

  -Z pewnością po zakończeniu pierwszego etapu prac – w obrębie miast – kolejnym etapem będzie rozwijanie małej retencji na terenach leśnych i rolnych. Czy Wody Polskie zamierzają do tego podejść kompleksowo, we współpracy z Lasami Państwowymi? Należałoby oczekiwać, że lokalizacje w projektach ustalą zespoły złożone m.in. z pracowników Wód Polskich, Lasów Państwowych, władz samorządowych, specjalistów, przyrodników, które prześledzą nurt rzek od źródeł do ujścia. Kiedy ruszą te prace? (Marta Kwaśniewska, FZK).  

Wody Polskie są właśnie w trakcie powoływania takich zespołów, ich prace rozpoczną się już w 2020 roku

-Absurdem jest, że Lasy Państwowe muszą płacić Wodom Polskim za korzystanie z wód w związku z budową urządzeń retencyjnych (Marzena Stołypko, sołtys Starej Morawy).

Potrzebne są zmiany w prawie – dlatego mieszkańcy powinni pisać do Wód Polskich w tej sprawie [w domyśle: lobbować na rzecz zmian legislacyjnych].

-Podczas spotkania 17 maja w Międzylesiu mieszkańcy ziemi kłodzkiej otrzymali zapewnienie z ust decydentów, że żadne zbiorniki wodne kolidujące z terenami zabudowy nie powstaną. Kilka dni później zapewniał o tym minister Marek Gróbarczyk w specjalnym komunikacie. Jednak budowa zbiorników kolidujących z zabudową, destrukcyjnych dla krajobrazu i życia mieszkańców, wciąż jest możliwa, bo w Planach Zarządzania Ryzykiem Powodziowym – a w następstwie tego w Planie Zagospodarowania Przestrzennego Województwa Dolnośląskiego – wciąż zapisane są zbiorniki „Goszów”, „Bolesławów”, „Nagodzice”, „Długopole Górne”, „Gorzanów”, „Tłumaczów”, „Sarny” [i kilka innych]. Co mamy zrobić, aby te zapisy ostatecznie zniknęły z dokumentów strategicznych i planistycznych na szczeblu krajowym i wojewódzkim? Dopiero wówczas mieszkańcy ziemi kłodzkiej będą mogli czuć się bezpiecznie. Dziś wciąż nie jesteśmy pewni, czy te zbiorniki rzeczywiście nie powstaną (być może za kilka lat ktoś z decydentów będzie powoływał się na plany firmy Sweco z 2018 r. żeby uzasadnić te inwestycje – tak jak z kwietniu i maju przedstawiciele Wód Polskich powoływali się opracowania z lat 80.-90. XX w. (A. Kwaśniewski)

Jeśli minister zapewnił, że zbiorniki nie powstaną, to one nie powstaną (dyr. M. Przybylski).

– Minister może się zmienić (A.K.)

Sposób działania mieszkańców powinien być następujący: co 6 lat muszą być aktualizowane Plany Zarządzania Ryzykiem Powodziowym; zbliża się termin kolejnej aktualizacji (która będzie konsultowana na początku 2020 roku); należy więc zgłaszać wnioski o wykreślenie tych inwestycji z KPZRP. (K. Kitowski).

– Co zamierzacie zrobić z ewentualna powodzią 1%? Jakie macie plany? (Marta Kwaśniewska)

„Wy macie spokój, bo macie zbiornik w Stroniu. Ale inne obszary ziemi kłodzkiej wymagają ochrony. Wysiedleń nie będzie, ale musimy myśleć o innych zagrożonych rejonach ziemi kłodzkiej. Planujemy więcej małych zbiorników, nie usytuowanych na terenach zamieszkanych.”

Podczas spotkania udało się poruszyć zarówno kwestie bardzo szczegółowe (mieszkańcy zgłosili uwagi i pytania dotyczące konkretnych nabrzeży i odcinków koryta wymagających naprawy), jak również problemy szersze, dotyczące przyszłych przedsięwzięć Wód Polskich.

Odnotować trzeba nieobecność przedstawicieli organizacji optujących za ochroną środowiska przyrodniczego – to sami przedstawiciele Wód Polskich poruszali kwestie przyrodnicze (likwidacja stopni wodnych korzystana dla ichtiofauny, respektowane okresów lęgowych przy planowaniu wycinki drzew).

Spotkanie w Stroniu Śląskim i wszystkie pozostałe spotkania konsultacyjne to okazja, aby:

– przyjrzeć się koncepcji projektowej Wód Polskich pod kątem:

* ewentualnego niszczenia historycznych elementów infrastruktury technicznej (takich jak: wloty / wyloty kanałów wodnych, w tym młynówek; zastawki związane z funkcjonowaniem tych kanałów lub ich pozostałości, jazy o kilkusetletniej metryce lub tradycji) i elementów zagospodarowania nabrzeży (zejścia do rzeki, kamienne balustrady, brody rzeczne itd.),

* przyszłych funkcji rekreacyjnych rzeki (udostępnienie mieszkańcom lustra wody poprzez zejścia, wypłaszczenie skarp nadrzecznych itp.),

* użytych materiałów i konstrukcji (po to, aby uniknąć eksponowania surowego betonu, ale również stosowania budulca obcego w krajobrazie nadrzecznym ziemi kłodzkiej – konkretnie granitu (w naszym regionie nabrzeża murowano z bloków gnejsu, piaskowca, melafiru)

– domagać się

* udziału architektów i architektów krajobrazu w projektowaniu partii nabrzeży, które będą częścią bulwarów nadrzecznych, terenów zieleni, atrakcyjnych widokowo wnętrz urbanistycznych (zwłaszcza staromiejskich),

* powtórnych spotkań konsultacyjnych, aby mieszkańcy mogli wypowiedzieć się nt. zaprojektowanych rozwiązań;

– zgromadzić i przekazać Ministerstwu Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej ogół pism

* wyrażających protest mieszkańców, organizacji pozarządowych i naukowców w kwestii zaplanowanych zbiorników przeciwpowodziowych bądź retencyjnych kolidujących z zabudową bądź wartościami krajobrazu ziemi kłodzkiej,

* domagających się wykreślenia zbiorników m.in. „Goszów”, „Bolesławów”, „Nagodzice”, „Długopole Górne”, „Gorzanów”, „Tłumaczów”, „Sarny” z dokumentów strategicznych i planistycznych na szczeblu krajowym w ramach aktualizacji Planów Zarządzania Ryzykiem Powodziowym.

Komunikat wraz z relacją wideo z debaty

poświęconej  zagrożeniom środowiska społecznego, przyrodniczego i kulturowego ziemi kłodzkiej w kontekście polityki ochrony przeciwpowodziowej i planowanych inwestycji hydrotechnicznych zorganizowanej przez Forum Ziemi Kłodzkiej – mieszkańców, organizacje pozarządowe, naukowców za wiedzą i zgodą Pani Dziekan Wydziału Architektury Politechniki Wrocławskiej prof. dr hab. inż. arch. Elżbiety Trockiej-Leszczyńskiej 27 maja 2019, w godz. 17:30-21:20 na Wydziale Architektury Politechniki Wrocławskiej,

ORAZ STANOWISKO FORUM ZIEMI KŁODZKIEJ

Forum Ziemi Kłodzkiej pragnie podziękować wszystkim uczestnikom obrad przeprowadzonych 27 maja 2019: przedstawicielom Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie i firmy Sweco Consulting Sp. z o.o., przedstawicielom organizacji pozarządowych, naukowcom, przedstawicielom samorządu terytorialnego oraz mieszkańcom ziemi kłodzkiej (łącznie na debatę przybyło ponad 70 osób). Dziękujemy autorom wystąpień i osobom zabierającym w głos w dyskusji. Pani prof. dr hab. inż. arch. Marzannie Jagiełło należą się wyrazy uznania za sprawne prowadzenie spotkania i moderowanie obrad, pani prof. dr hab. inż. arch. Elżbiecie Trockiej-Leszczyńskiej – podziękowania za udzielenie gościny i udostępnienie auli Wydziału, która swoją historyczną architekturą podkreślała rangę wydarzenia. Dziękujemy także Wytwórni Wód Mineralnych „Mineral” Sp. J, ZPChr z Gorzanowa i Gminnej Spółdzielni „Samopomoc Chłopska” w Bystrzycy Kłodzkiej za dostarczenie wody mineralnej uczestnikom debaty.

Cel debaty został osiągnięty. Uczestnicy mogli przedstawić i przedyskutować swoje stanowiska i poglądy odnośnie sposobów planowania i realizowania ochrony przed powodzią w regionie kłodzkim jak również w kwestii destrukcyjnych skutków inwestycji hydrotechnicznych na środowisko społeczne, kulturowe i przyrodnicze oraz krajobraz.

Treści wystąpień (które zostaną przekazane opinii publicznej do końca czerwca 2019 w formie dokumentu elektronicznego) w pełni odzwierciedlają stanowisko zajmowane przez Forum Ziemi Kłodzkiej:

  1. Ziemia kłodzka to terytorium cechujące się wyraźną tożsamością i unikatowymi wartościami historyczno-kulturowymi, społeczno-kulturowymi i przyrodniczymi oraz niepowtarzalnym krajobrazem, który współtworzą historia i współczesność regionu, przyroda i kultura oraz mieszkańcy.
  2. W realiach XXI  w. krajobraz  musi być postrzegany i traktowany w myśl zasad zrównoważonego rozwoju i w duchu Europejskiej Konwencji Krajobrazowej: jako ważna część jakości życia ludzi, dobro wspólne, zasób sprzyjający rozwojowi gospodarczemu.
  3. W planowaniu inwestycji oddziałujących na środowisko i krajobraz oraz przy sporządzaniu ocen takiego oddziaływania konieczny jest udział specjalistów różnych obszarów nauki – nie tylko przyrodników, ale również architektów, urbanistów, architektów krajobrazu, historyków architektury, historyków sztuki, geografów, kulturoznawców, etnografów, socjologów. 
  4. Plany zarządzania ryzykiem powodziowym – będące podstawą projektowania inwestycji hydrotechnicznych – muszą być tworzone w oparciu o pełne spectrum analiz i kryteriów oceny; należy uwzględniać nie tylko potrzebę ograniczania zagrożenia powodziowego i wyłącznie techniczne środki ochrony, lecz ogół możliwych działań służących osiągnięciu celu, jakim jest redukowanie strat (np. poprzez odpowiednie planowanie przestrzenne, przygotowywanie domostw na wypadek powodzi, kształtowanie świadomości mieszkańców).
  5. Kluczowe elementy czynnej i biernej ochrony przeciwpowodziowej przyjęte dla obszaru ziemi kłodzkiej – budowa wielkich suchych zbiorników i kanalizowanie odcinków rzek – można oceniać nie tylko jako szkodliwe dla krajobrazu, ale też jako anachroniczne, zwłaszcza w obliczu współczesnych i przyszłych zagrożeń suszą; planowanie  przez firmę Sweco zwiększenia retencji powodziowej wyłącznie poprzez budowę dużych suchych zbiorników, z pominięciem znaczenia różnych form małej retencji (i naturalnych, i technicznych) należy uznać za nieprofesjonalne. 
  6. Konieczne jest, aby bilans ekonomicznych zysków i strat związanych z realizowaniem ochrony przeciwpowodziowej był prowadzony w sposób kompleksowy, m.in. z uwzględnieniem ekonomicznej wartości krajobrazów i ich walorów rekreacyjnych, gospodarczego potencjału dziedzictwa (np. budowli zabytkowych), produktywności gospodarstw agroturystycznych.
  7. Należy domagać od decydentów się zmiany metod i standardów obowiązujących przy sporządzaniu studiów i analiz na potrzeby planów zarządzania ryzykiem powodziowym; w szczególności zmiany wymaga kwestionariusz tzw. analizy wielokryterialnej oraz sposób uwzględniania w niej środowiska społecznego i krajobrazu kulturowego.
  8. Niezbędne jest, aby przyszłe projekty hydrotechniczne prowadzone na ziemi kłodzkiej (jak również inne inwestycje oddziałujące na środowisko i krajobraz) były poprzedzane skrupulatnym i metodycznym ewidencjonowaniem zasobów środowiska kulturowego – szczególnie historycznej zabudowy wsi, historycznych obiektów związanych z gospodarczym wykorzystaniem rzek i potoków, historycznych założeń zieleni.
  9. Wszelkie oceny zagrożenia przeciwpowodziowego, plany ochrony i projekty inwestycji muszą być sporządzane z uwzględnieniem stanowiska mieszkańców – traktowanego na równi ze stanowiskiem ekspertów, organizacji pozarządowych i przedstawicieli samorządu terytorialnego.
  10. Za anachroniczną należy uznać argumentację, która uzasadnia wysiedlenia i wywłaszczenia oraz dewastację środowiska i krajobrazu – planowane w ramach walki z powodzią – koniecznością ochrony miejscowości leżących w niższych partiach zlewni rzek, ponieważ nikt nie ma prawa chronić jednych ludzi kosztem innych mieszkańców regionu, ich dorobku życia, dobrostanu psychicznego, utraty miejsc pracy; także kosztem wartości środowiskowych i krajobrazowych będących dobrem publicznym.
  11. Niedopuszczalne jest, aby najbardziej poszkodowane ofiary „przemocy inwestycyjnej” – ludzie wywłaszczani i wysiedlani na mocy tzw. specustaw całkowicie wbrew ich woli – byli traktowani przedmiotowo, bez zapewnienia im z urzędu opieki psychologicznej oraz rzeczywistej pomocy logistycznej i rzeczowej. 

Debata dała zarówno reprezentantom inwestora, jak też stronie społecznej możliwość wyartykułowania własnego punkt widzenia  i poznanie racji oponenta. Tę merytoryczną konfrontację traktujemy jako zapowiedź nowego otwarcia w relacjach decydenci–społeczeństwo, wstęp do prawdziwego dialogu między władzami instytucji, planistami i projektantami a naukowcami, organizacjami pozarządowymi i mieszkańcami w kwestii rozwiązywania problemu walki z powodziami i suszą, w regionie kłodzkim i nie tylko tam.

Forum Ziemi Kłodzkiej

Spotkanie Banku Światowego z Sołtysem Starego Gierałtowa

Sołtys Starego Gierałtowa Pan Krzysztof Soboń podjął 15 kwietnia bezpośrednią korespondencję z Bankiem Światowym, aby wzmocnić i uszczegółowić przekaz o sprzeciwie mieszkańców wobec pomysłu budowy kolejnych zbiorników retencyjnych na ziemi kłodzkiej.

W toczącej się korespondencji 17 maja br. Pan Sołtys wysłał list do wiceprezydenta Banku Światowego na Europę i Azję Środkową Pana Cyrila Mullera, w którym stwierdził, że plany budowy zostały zdecydowanie odrzucone przez społeczność lokalną.

Zwrócił też uwagę, że proces planowania koncepcyjnego inwestycji naruszył zasady Banku Światowego, który miał projekt finansować, oraz zasady demokratycznego udziału społeczeństwa w decyzjach dot. środowiska naturalnego, a przez to praworządność.

Poinformował Bank Światowy, że – wbrew rozpowszechnianym twierdzeniom – nie odbyły się żadne faktyczne konsultacje w związku z trwającą obecnie budową czterech suchych zbiorników retencyjnych.

Podniósł też, że przygotowane przez firmę Sweco analizy zawierają rażące błędy i nie uwzględniają aspektów środowiskowych, społecznych i ekonomicznych planowanego zamierzenia. Brak również analizy innych wariantów ochrony przeciwpowodziowej niż budowa suchych zbiorników.

Wskazał, że budowa zbiorników łączy się ze znaczącym i nieodwracalnym wpływem na środowisko i społeczeństwo, apelując, aby Bank Światowy nie uwiarygadniał takich działań. Stwierdził, że ewentualna budowa zbiorników łącząca się z wyburzeniami i wysiedleniami spowodowałaby długą walkę, w tym sądową, z dobrze poinformowaną i liczną społecznością lokalną.

W dniu 5 czerwca odbyło się spotkanie przedstawicieli Banku Światowego z Panem Sołtysem w obecności samorządowców i przedstawicieli Forum Ziemi Kłodzkiej. Spotkanie odbyło się na prośbę Banku z minimalnym wyprzedzeniem.

Podczas spotkania przedstawiciele Banku prosili o rozszerzenie informacji wspomnianych w piśmie do Banku. Podczas spotkania Sołtys wyraził ponownie swoje krytyczne uwagi dotyczące działania inwestora PGW Wody Polskie w związku z prowadzonymi i na tym etapie zarzuconymi analizami ewentualnej budowy dziewięciu kolejnych zbiorników retencyjnych.

Przedstawiciel Banku powiedział, że ze spotkania sporządzi notatkę dla menadżerów Banku.

Pan Sołtys Starego Gierałtowa, a wraz z nim społeczność ziemi kłodzkiej, oczekuje na oficjalne pismo z Banku Światowego w tej sprawie.

Potrzebne są prawdziwe konsultacje społeczne

Debata 27 maja 2019 r. w auli Wydziału Architektury Politechniki Wrocławskiej

WROCŁAW — Prowadzenie bieżących konsultacji na temat planowanych sposobów ochrony przeciwpowodziowej dla ziemi kłodzkiej postulowali naukowcy i przedstawiciele organizacji społecznych podczas debaty w poniedziałek 27 maja 2019 r. na Politechnice Wrocławskiej.

Debata była kontynuacją reakcji na opublikowane koncepcje techniczne wykonane przez firmę Sweco dla PGW Wody Polskie. Koncepcja budowy szesnastu suchych zbiorników retencyjnych na terenie ziemi kłodzkiej spotkała się z oburzeniem społecznym i protestami, jako że realizacja dziewięciu rekomendowanych zbiorników wiązałaby się ze zburzeniem trzech wsi, wysiedleniem ok. 1 200 osób i wyjałowieniem krajobrazu kulturowego części dawnego hrabstwa kłodzkiego.

Obecny sposób planowania ochrony przeciwpowodziowej – gdzie społeczeństwo włączane jest do procesu na etapie, na którym nie może już wywrzeć znaczącego wpływu na plany państwowych inwestycji hydrologicznych – został poddany krytyce.

“Tego rodzaju inwestycje w innych krajach dzieją się przy współudziale osób wykonujących analizy krajobrazowe” – powiedziała dr hab. inż. arch. Irena Niedźwiecka-Filipiak, prof. Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.

Roman Konieczny (Koalicja Ratujmy Rzeki) powiedział, że potrzebny jest system planowania i konsultacji, w miejsce obecnej praktyki przygotowywania przez inwestora państwowego planów i komunikowania ich interesariuszom. Zarzucił też Wodom Polskich nadmierne skupienie w przygotowywanych planach na hydrotechnice.

Przedstawiciel Wód Polskich Wojciech Skowyrski, zastępca dyrektora ds. ochrony przeciwpowodziowej i suszy w Krajowym Zarządzie Gospodarki Wodnej, zadeklarował, że na skutek protestów mieszkańców, naukowców i organizacji pozarządowych dalsze analizy budowy kolejnych zbiorników retencyjnych na ziemi kłodzkiej zostały zarzucone.

“Chciałbym zapewnić Państwa, że ta analiza była tylko analizą hydrotechniczną i nie będzie kontynuowana” – powiedział.

Przyznał, że konsultacje społeczne były wymagane dla realizacji inwestycji, która została zarzucona w skutek protestów.

“Dobrze się stało, że Państwo tak zareagowali bo zamknęliśmy temat i nie ma tego tematu, naprawdę” – powiedział dyr. Skowyrski.

Przedstawiciele Wód Polskich nie ujawnili kosztów przygotowania zarzuconej analizy. Kierownik projektu Ryszard Malarski powiedział, że Sweco wykonuje usługi dla Wód Polskich w ramach wieloletniej umowy.

„Ta analiza nie była na pierwotnej liście, pojawiła się dopiero po konsultacjach na początku 2018. r. Jeśli chodzi o pieniądze, nie mogę Państwu odpowiedzieć” – powiedział kier. Malarski uzasadniając odmowę obowiązującą Wody Polskie tajemnicą handlową.

Dyr. Skowyrski powiedział, że informacje o koszcie zarzuconej analizy zostaną podane do publicznej wiadomości.

„Dobrze się stało, że uznaliśmy na tym etapie, że ten projekt nie ma racji bytu. W ten sposób ograniczyliśmy koszty” – powiedział dodając, że zarzucona analiza była tylko analizą wstępną. „Nie można nam odbierać prawa do tego, abyśmy analizowali plany ochrony przeciwpowodziowej”.

„Skróciliśmy proces, zapominamy o sprawie” – powiedział dyr. Skowyrski.

Bartłomiej Pietruszewski, zastępca dyrektora ds. powodzi i suszy Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu, stwierdził, że analizy budowy kolejnych zbiorników – zarzucone przez Wody Polskie – są częścią większej aktualizacji planów ochrony przeciwpowodziowej, która jeszcze się nie zakończyła.

Planowane jest ustawowe wzmocnienie roli społeczeństwa w procesie przygotowania inwestycji przeciwpowodziowych – powiedział dyr. Skowyrski. Złożył też deklarację bieżącego informowania o prowadzonych planach.

Na 16 września planowane jest spotkanie we Wrocławiu w sprawie planu Wód Polskich przeciwdziałania skutkom suszy. Plan inwestycji przeciwpowodziowych ma współgrać z planami zarządzania skutkami suszy – zadeklarował dyr. Skowyrski.

W ramach debaty poświęconej zagrożeniom środowiska społecznego, przyrodniczego i kulturowego ziemi kłodzkiej w kontekście polityki ochrony przeciwpowodziowej i planowanych inwestycji hydrotechnicznych przedstawiono dziewięć prezentacji. Debatę prowadziła prof. dr hab. inż. arch. Marzanna Jagiełło.

Dr inż. arch. Artur Kwaśniewski z Politechniki Wrocławskiej wykazał braki w opracowaniu Sweco, które pomija większość obiektów zabytkowych, w tym reliktów zabudowy, poprzez skupienie się na zabytkach w rejestrze i ewidencji zabytków.

Teren ziemi kłodzkiej w całości powinien być uznany za obszar priorytetowy z punktu widzenia Europejskiej Konwencji Krajobrazowej Rady Europy – powiedział dr Kwaśniewski. Już w latach 30-tych XX wieku został on objęty ochroną krajobrazową.

Ziemia kłodzka ma zachowaną w 99% sieć osadniczą z XIII-XIV wieku – wsie łanowe z okresu kolonizacji na prawie zachodnim. Istnieją w nich liczne historyczne rezydencje mające niezwykle cenny potencjał gospodarczy.

“Ziemia kłodzka jest obszarem o wyjątkowej tożsamości historycznej” – powiedział dr Kwaśniewski. “Pamięć i podtrzymywanie tradycji hrabstwa kłodzkiego jest cały czas obecne chociażby w nazwach fundacji czy lokalnych periodyków”.

Dr hab. Agnieszka Latocha z Uniwersytetu Wrocławskiego zwróciła uwagę na odradzanie się populacji wsi kłodzkich po powojennych wysiedleniach oraz niepewności co do przyszłości regionu przed rokiem 1989.

W latach 2004-2016 liczba podmiotów gospodarczych na obszarach wiejskich z zakwaterowaniem i gastronomią zwiększała się, tak jak liczba organizacji pozarządowych.

Proces odradzania się wsi kłodzkich widoczny jest również w remontach dawnej zabudowy. Nowa zabudowa wpisuje się na ziemi kłodzkiej w starą tradycyjną strukturę wsi, w przeciwieństwie np. do obszaru Beskidów.

Zmniejsza się poczucie tymczasowości mieszkańców i można zaobserwować syndrom trzeciego pokolenia – zakorzenienie mieszkańców urodzonych tu w latach 1970-tych i 1980-tych.

Lokalnie obserwowany jest przyrost liczby  mieszkańców oraz napływ nowych mieszkańców z miast, którzy często stają się inicjatorami zmian i działań.

Debata została zorganizowana przez Forum Ziemi Kłodzkiej.

Oświadczenie w sprawie komunikatu Ministra Gospodarki Morskiej

Minister Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej wydał w dniu 21 maja 2019 r. oświadczenie skierowane do samorządowców, organizacji i mieszkańców ziemi kłodzkiej, powtarzając tezę ze strony PGW Wody Polskie, jakoby nie zostały wskazane lokalizacje kolejnych zbiorników przeciwpowodziowych na ziemi kłodzkiej.

Stan wiedzy Pana Ministra Marka Gróbarczyka w zakresie „Projekt Ochrony Przeciwpowodziowej w Dorzeczu Odry i Wisły. Rodzaj opracowania: Koncepcja techniczna, przedmiot opracowania: Analiza zwiększenia retencji powodziowej w Kotlinie Kłodzkiej” jest niekompletny a jego oświadczenie – powtarzające w ogromnej mierze treść komunikatów PGW Wody Polskie z kwietnia i maja – wprowadza w błąd opinię publiczną.

PGW Wody Polskie oraz konsultant techniczny Sweco Polska w dniu 22 marca br. wskazały w prezentacji w Starostwie Powiatowym w Kłodzku dziewięć kolejnych suchych zbiorników rekomendowanych do realizacji i ich lokalizacje. Na dowód slajd Wód Polskich i Sweco z tamtej prezentacji:

Sweco przygotowało koncepcję techniczną tych dziewięciu rekomendowanych oraz kolejnych siedmiu zbiorników nierekomendowanych do realizacji. Koncepcje były konsultowane tylko wśród wąskiego grona specjalistów.

Ujawnienie planów wywołało słuszny sprzeciw społeczeństwa. Pod jego wpływem PGW Wody Polskie zadeklarowały, że ta koncepcja nie zostanie zrealizowana. Na stronie www.forumziemiklodzkiej.org dostępny jest Memoriał z uwagami krytycznymi do koncepcji nowych zbiorników przygotowanych przez Sweco dla PGW Wody Polskie.

Odnosząc się do przygotowanych wariantów i rysunków, Wiceprezes PGW Wody Polskie ds. suszy i powodzi Pan Krzysztof Woś stwierdził 17 maja br. na spotkaniu ze społecznością i organizacjami pozarządowymi w Międzylesiu, że koncepcje będą użyte jako materiał szkoleniowy pokazujący, jak nie należy prowadzić procesu planowania ochrony przeciwpowodziowej.

Przedstawicielka Banku Światowego Pani Berina Uwimbabazi zadeklarowała na tym spotkaniu, odnosząc się do koncepcji technicznej nowych zbiorników retencyjnych: „Żadne nowe suche zbiorniki z pewnością nie będą wybudowane przy finansowaniu Banku Światowego”.

Ze zdziwieniem przyjmujemy więc zaprzeczenia Ministra Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.

Pan Minister wskazuje, że analiza Sweco dorzecza Nysy Kłodzkiej ma przede wszystkim na celu rozpoczęcie projektowania modernizacji istniejącego systemu biernej ochrony przeciwpowodziowej i przeciwerozyjnej. Jednak w dostępnych opinii publicznej materiałach nie ma o tym słowa, za to są w nich koncepcje techniczne aż 16 suchych zbiorników retencyjnych z rysunkami zapór i mapami kolizji z istniejącą infrastrukturą i budynkami.

Minister odpowiedzialny za instytucję będącą jedynym podmiotem gospodarujący wodami w Polsce w dalszym ciągu zaprzecza oczywistym faktom, co budzi nasze zaniepokojenie. Nie można prowadzić konsultacji społecznych i dialogu, jeśli jedna strona część prawdy przemilcza.

Przyjmujemy do wiadomości deklarację, że rozstrzygnięcia w zakresie sposobu ochrony ziemi kłodzkiej muszą mieć pozytywną decyzję samorządów, poparcie wśród środowisk naukowych, organizacji pozarządowych i społeczeństwa.

Dalsze analizy i nowa koncepcja powinny być prowadzone w duchu zrównoważonego rozwoju i uwzględniać szybko zmieniające się warunki w środowisku i nowoczesne metody ochrony przeciwpowodziowej.

Popieramy postulat głębszego dialogu – do tego od samego początku wzywamy.

Najbliższa okazja do głębokiej dyskusji będzie miała miejsce na Politechnice Wrocławskiej w poniedziałek 27 maja od godz. 17:30 (Wydział Architektury PWr, ul. Prusa 53/55), gdzie odbędzie się debata naukowa na temat polityki ochrony przeciwpowodziowej i planowanych inwestycji.

Na tę debatę Pana Ministra serdecznie zapraszamy.